środa, 18 kwietnia 2018

Chodźmy na spacer

Pierwszy miesiąc za nami, pierwsze wyjścia towarzyskie w plener także. Patrzę przez okno i nie mogę uwierzyć, że to już. Tak ciepło, tyle kwiatów, zieleń wybucha na krzewach i w parterze ogrodu. W ciemnych godzinach szpitalnego pobytu, kiedy już poporodowa euforia ustąpiła miejsca, potęgowanemu twardością łóżka oraz okrzykom z sali obok zmęczeniu (uroki wstrzelenia się w wysyp urodzeń i oblężenie na wrocławskich porodówkach;), uciekałam myślami ku przepełnionej słońcem i zapachem odżywających roślin wiośnie. Ponieważ wiedziałam, że w domu czekają na mnie upragnione dżinsy typu mom w odpowiednio większym rozmiarze (ciekawostka, kupione w lumpeksie w dniu, w którym zaczął się poród;) i bluzki w paski w kilku wersjach fasonowych, idealne na celebrowanie pierwszych spacerów zwieńczonych towarzyską posiadówką, myśli te nabierały jeszcze bardziej kojącej mocy. No bo co jak co, ale na wiosnę zarówno wyjść poza dom, jak i niebiesko-pasiastej odzieży nie może zabraknąć:) 





Fot. S.

Bluzka w paski - sh
Dżinsy - sh
Granatowa bawełniana kurtka - sh
Skórzana torebka - TK Maxx

*jak to na wiosnę, tej płyty też nie mogło zabraknąć

piątek, 6 kwietnia 2018

Na początku

Była końcówka, teraz początek. I będzie o ubraniach, bo jakby nie było to co pisałam najczęściej na blogu jakoś samo skręcało w kierunku różnych tkanin, wzorów i fasonów. O kolkach, niemowlęcej kupce i tajnikach noszenia w chuście stanowczo wolę poczytać niż pisać;) Na finiszu ciąży wybiegałam już marzeniami ku krótkim podkoszulkom, dżinsom z wysokim stanem (w których nie jest to stan przedłużony bawełnianą elastyczną tkaniną;), a także w stronę wiosennych lekkich płaszczy przewiązywanych w talii. Wyobraźnię podsycały rzeczy, na które co jakiś czas trafiałam w lumpeksach. Trochę w ciemno, bo jednak nie byłam pewna jak to będzie z rozmiarem, no i jak dobrać ubrania do nowej funkcji matki karmicielki. Teraz myślę, że ta wyprawka ubraniowa to była jedna z fajniejszych rzeczy jakie mogłam dla siebie zrobić zawczasu, zwłaszcza, że z dużą częścią zakupów udało mi się trafić idealnie i w rozmiar i w funkcję;). W nowej rzeczywistości rozchwianej jak łódka na falach jedno jest pewne, moja szafa, jest w miarę dobrze przygotowana aby pomóc mi tej wiosny pozostać dalej sobą;)






  Fot. S.

Brązowa skórzana kurtka - sh
Sukienka w paski dla matki karmiącej - sh (z Ząbkowic Śląskich!)
Szal w brązowo-pomarańczowe wzory - sh
Brązowa skórzana torebka - TK Maxx%
Brązowe skórzane botki - Zalando%

piątek, 23 marca 2018

Na końcówce

Kojarzę często powtarzającą się wśród dziewczyn, które ciążę mają już za sobą albo są w jej końcówce, wypowiedź, że w ostatnich tygodniach jest się tak zmęczonym stanem błogosławionym, że chciałoby się, że czas szybciej mijał. Ja zdecydowanie chciałam ten czas trochę przyhamować! O ironio, mój organizm postanowił pospieszyć się z rozwiązaniem sprawy o tydzień i pokrzyżować plany wielkich ostatecznych przygotowań do przyjęcia nowego członka rodziny pod nasz dach;) Jako ciekawostkę dodam, że na porodówkę jechałam z bagażnikiem pełnym kwiatów i doniczek do przesadzenia, bo miałam plan wybrać się tego dnia do domu rodzinnego;) Naprawdę, do końca trudno mi było uwierzyć, że to JUŻ. Minął ledwo tydzień, a dla mnie już tak dziwnie jest patrzeć na zdjęcia z brzuchem!:)






Fot. S. 

Kremowa bluzka obramowana koronką - sh
Dżinsowe jegginsy - przejęte od O.

sobota, 10 marca 2018

Palmy, liście i orientalne wzory

Gdyby ktoś zastanawiał się gdzie też zrobić sobie ładne zdjęcia w czas pory chłodnej, bez ryzyka nabawienia się przeziębienia, albo po prostu nie czuł się usatysfakcjonowany bardzo jeszcze nieśmiałymi okruchami wiosny i chciał na chwilę uciec od zimy, polecam udanie się do najbliższej palmiarni. Choć w tej wałbrzyskiej często bywałam w dzieciństwie, później zupełnie o niej zapomniałam. A przecież to miejsce gdzie można nie tylko zrobić ładne zdjęcia, ale przede wszystkim oszołomić zmysły intensywnością zieleni, zapachem przywołującym beztroskie chwile spędzone między rzędami ogórków i pomidorów w ogrodowej szklarni u Babci czy też samym faktem, że jest tak ciepło. No cóż, szczerze się przyznam, że palmiarnia przypomniała mi się chyba tylko dzięki kombinowaniu nad odpowiednim tłem dla nasuwającej skojarzenia z dżunglą wzorzystej sukienki z cienkiej wełny. Kupiłam ją jakoś w zeszłym roku tak zachwycona wzorem, że nie zwróciłam uwagi na jej specjalny ciążowy krój. No cóż, okazało się, że była to jednak trafiona, choć odwleczona w czasie inwestycja;)










Podobnie jak całą ciążę, tak i wycieczki do palmiarni najlepiej jest dzielić z kimś w podobnym stanie;) 
Fot. S. i W.

Wzorzysta sukienka z cienkiej wełny vintage - sh (ha, pamiętam, że kosztowała 6zł;)
Skórzana torebka - TK Maxx
Czarne ciążowe rajstopy - Tchibo od M. (detal, ale piszę gdyby ktoś się zastanawiał skąd wziąć dobrze leżące i miłe w dotyku ciążowe rajstopy;)
Skórzane kozaki - domowy vintage sprzed 20 lat

wtorek, 27 lutego 2018

Okruchy zimy u progu dziewiątego miesiąca

Zdecydowanie za mało jest zimy w tegorocznej wrocławskiej zimie, chyba nawet mniej niż w zeszłym roku. To co zostaje na pocieszenie dla miłośników bieli (trzaskający mróz dotarł, ale bez śnieżnej okrasy), to okruszki wyjazdowe. W tym roku skromne, choć i tak myślę, że mam dużo szczęścia. Te na zdjęciach są jakoś sprzed dwóch tygodni, kiedy byliśmy w Górach Stołowych. Ach, nie podejrzewałam, że w tak owianym złą sławą dziewiątym miesiącu można czuć się w zasadzie normalnie i chociaż oczywiście są dni kiedy jestem kompletnie nie w formie (pozdrawiam wczorajsze popołudnie;) albo trochę nie w formie, to ich liczba jest dla mnie miłym zaskoczeniem;)

Fot. S.

Zielona kurtka parka, w którą co zaskakujące jeszcze się mieszczę - Mango (2015, bez ciąży np. tutaj;)
Finlandzka czapa z pomponem - sh
Szara tunika nieciążowa ale idealna na zaawansowaną ciążę - sh
Ciepłe skórzane kozaki wyściełane wełną islandzkich owiec - TK Maxx (2013)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...