niedziela, 13 stycznia 2019

Nie ma zimy, ale są swetry

Witajcie w Nowym Roku:) Nie ma zimy w naszym pięknym regionie i nawet nie ma czasu żeby jakoś szczególnie to roztrząsać. W grudniu po wielu latach udało mi się wreszcie skończyć pisanie doktoratu (je je je!! mam nadzieję, że jest już w rękach recenzentów), przygotować własny projekt ilustrowanej książki na konkurs (nosiłam się z tym od trzech lat), ogarnąć trochę projekt "O Zenku Marynarzu" też na ten konkurs. No i skończyć kalendarz ilustrowany, no dobra , większość kalendarza, bo skończyłam go dopiero teraz;) Ale w tym wszystkim zabrakło mi już czasu i sił na blogowanie. Jak będzie teraz? Na razie mam co robić, a i pogoda nie inspiruje do zdjęć w plenerze, ale z pierwszymi podmuchami wiosny mam nadzieję, że będę tutaj częściej. No chyba, że uda mi się wreszcie znaleźć jakiś fajny płaszcz, który dotrzymałby towarzystwa zimowym swetrom;)










Fot. S.

Długi granatowy sweter - sh
Skórzane brązowe kozaki - lokalny sklep obuwniczy

niedziela, 25 listopada 2018

Sześć tygodni i trzy warstwy ubrań temu

Choć lato w tym roku trwało tak długo i chociaż naprawdę chciałam już prawdziwą jesień z wiatrem, chłodem i mokrymi od deszczu liśćmi na chodnikach, no i zimę z podmuchami lodowatego wiatru, to kiedy patrzę na te zdjęcia, wzdycham do wygody komponowania strojów w ciepłej aurze. A w zasadzie do szybkości i łatwości z jaką można było wyjść z domu z niemowlęciem pod pachą albo w chuście;)







Fot. S.

Granatowa bluzka we wzory - sh (kupiłam, a kilka tygodni później zobaczyłam ten fason w nowej kolekcji H&M;)
Granatowe spodnie - sh
Granatowe buty - sh
Skórzana torebka - sh

wtorek, 9 października 2018

Przy końcu lata

Ostatnie promienie słońca i długa sukienka w kwiaty. Mam wrażenie, że lato wcale się nie skończyło, że to jeszcze koniec wakacji (tych studenckich) z dniami wypełnionymi złotym słońcem i pierwszym nocnym chłodem. Wrzesień był dla mnie bardzo zapracowanym miesiącem, więc może to i dobrze, że ciepła aura awansem przeszła na zapowiadający się bardziej spokojnie październik;)









Fot. S.

Kwietna sukienka sprzed kilku dekad - sh
Schowane w trawie szmaciane baletki bez palców - sh

sobota, 22 września 2018

Bluza z morskiej piany

Wrzesień, późne lato. Jak się okazało to idealny czas na wyprawę nad morze. Na Helu knajpy i budki w rozkroku między sezonem a głuchą ciszą, część jeszcze pootwierana (ale ambitne gofry z nietypowymi dodatkami niestety już nie..). Turystów trochę tu, trochę tam, ale nie za dużo. Podobnie ze słońcem. Tylko ciepła woda nam uciekła z morskim prądem i to tuż po naszym przyjeździe (ale i tak się wykąpaliśmy;). A jeśli idzie o ubrania to miały być fajne sesje, a wyszło jak zawsze i tak przypadkowym bohaterem została bluza o fakturze kojarzącej mi się z morską pianą;)







Fot. S.

Bluza z morskiej piany - sh
Czarne legginsy - sh (czy ktoś tak jak ja nie wyobraża sobie życia bez legginsów?;)
Czarne letnie buty - H&M
Skórzany plecak - targ staroci (tak, przy dziecku ten pojemny plecak okazał się prawdziwym przebojem wyjazdu!)

czwartek, 6 września 2018

Kolory, kolory

Na co dzień nie noszę ubrań zawierających domieszki poliestru, nie wspominając nawet o rzeczach w całości wykonanych z tej tkaniny, ale na wielkie wyjście mogę zrobić pewne ustępstwa. Tak, dla tej spódnicy mogłam zrobić wyjątek. A no tak, na co dzień nie noszę też butów, które bardziej niż ułatwić chodzenie, to je utrudniają;) Ale jak już szaleć to szaleć. Na tak doniosłą okazję jak bycie świadkową mogłam (a nawet chciałam) zrobić wyjątek;)







Fot. S.

Cytrynowa bluzka - sh
Jakby maźnięta farbami spódnica - sh
Mała skórzana torbka - sh
Niebieskie koturny - Zara (5 lat temu w chorwackim Splicie;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...