wtorek, 14 sierpnia 2018

Dzień, w którym było 'tylko' 28 stopni

Lubię lato, nawet bardzo, ale upały to zdecydowanie nie mój żywioł. Te powyżej trzeciej dziesiątki na termometrze przeczekujemy w jako takim chłodzie odciętych od słońca pomieszczeń. W półmroku zaciągniętych zasłon, blisko zimnych kafli czekam na wieczory, kiedy upał rozmywa się i miesza ze świeżością schłodzonej rosą zieleni. Albo na taki dzień jak pewna niedziela, kiedy rano w cieniu kamienic starego miasta krył się jeszcze chłód, a srebrzysty jedwab szeleścił na lekkim wietrze. No dobrze, już bliżej godzin południowych nasz miły spacer przerodził się bardziej ucieczkę przed słońcem;) 







Fot. S. 

Sukienka z lekkiego szeleszczącego jedwabiu - sh
Srebrzyste sandały - Zara Kids;)
Grafitowa torebka - sh

*Tak miło zaczęty spacer później przypominał bardziej ucieczkę przed słońcem;) 

czwartek, 2 sierpnia 2018

Na wakacjach

Tak, lipiec zdecydowanie  nie sprzyja u mnie blogowaniu. Albo próbuję skończyć doktorat (w tym roku też się nie udało;) albo walczę z ilustracjami na konkurs Biedronki (w tym roku odpuściłam..) albo jestem na wakacjach nad jeziorami, gdzie nawet deszcz nie jest w stanie zagonić mnie do komputera (nie inaczej było teraz, tym bardziej, że przy niemowlęciu czas dla siebie jest jeszcze cenniejszym dobrem;)








Fot. S.

Bluzka z cienkiej bawełny - sh
Spodnie z chłodnej wiskozy - sh
Skórzana torebka - TK Maxx
Hiszpańskie skórzane buty - sh

środa, 20 czerwca 2018

Niedziela, samo południe

Pozwijane stragany, niedobitki spóźnionych kupujących, kurz, suchy wiatr i piekące słońce. Giełdy staroci przenoszą moje myśli do dawnych czasów, nie rzadko skuszę się też na materialny dowód istnienia czasów sprzed ery plastiku. Filiżankę, kubek, czasami jakiś bibelot, a bywało, że i fajny stół do salonu. Tym razem, jeśli nie liczyć małej drewnianej kaczuszki, której nie mogłam się oprzeć, wyszliśmy tylko z pyłem na ubraniach. Ale zadowoleni;)





Fot. S.
Nie przepadam za zdjęciami w czerni i bieli, zawsze bardziej kusi mnie kolor. Jednak w przypadku tych zdjęć odcienie szarości "robią" dawny klimat. No i nie widać, że nasza chusta jest słodko różowo-fioletowa, haha nie mogłam się oprzeć;)

Długa sukienka w drobne wzory - sh
Szmaciane baletki bez palców - sh
Chusta kółkowa w słodko różowo-fioletowe wzory - Littlefrogg
żeby nie było, nasz mały R. miał czapeczkę, ale na zdjęciach wolę go bez niej;)

piątek, 1 czerwca 2018

Pani zarośli i śródpolnych zadrzewień

Korzystamy z pogody i uciekamy na wieś. Chciałoby się gdzieś do lasu, a już najbardziej nad jeziora, ale zostają zarośla i śródpolne zadrzewienia, no i ogród przede wszystkim. Zabieram więc nasze dzikie niemowlę w cień owocowych drzew albo pod baldachim z pnących się winogron. W towarzystwie książek i bloków akwarelowych, przy szumie liści, śpiewie ptaków i dalekim meczeniu kóz, czas mija nam prawie jak na wakacjach;)








Fot. S.

Sukienka w niebieskie wzory - sh
Skórzane sandały "rzemianki" - targ

*przeszukuje stare playlisty aby znaleźć coś czego zawsze słuchałam latem i ten utwór to pozycja obowiązkowa!

poniedziałek, 28 maja 2018

Sezon na musztardę

Nad Odrą snują się siwe nitki dymów niosących zapach skwierczących kiełbas i innych mięsiw. Jeśli podejść bliżej można też poczuć słodkawy aromat piwa, kwaskowatą nutkę keczupu i ostry zapach musztardy. Trochę tęskno. U mnie póki co musztarda tylko w ubraniu (bo już jest delikatna opalenizna), na grille mam nadzieję przyjdzie czas niedługo:)







Fot.S.

Musztardowa bluzka z nieco sztywnej wiskozy - sh
Czarne bawełniane spodnie - sh
Czarne szmaciane buty - H&M
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...