środa, 17 stycznia 2018

Krótki spacer przez Góry Suche

Czas pędzi jak szalony i nie wiem czy to nie były już moje ostatnie turystyczno-pagórkowe podrygi przed nadejściem nowego (nie mogę uwierzyć, że to już zaraz ósmy miesiąc!). Spowity mgłą i deszczem spacer z Andrzejówki do Sokołowska i spowrotem, choć zaplanowany jako lekki wysiłek o mocno gastronomicznych walorach, okazał się wystarczająco forsowny, choć zapewne duży w tym udział miało oblodzenie szlaku, którego to nie przewidzieliśmy. No bo kto by pomyślał, że gdzieś na Dolnym Śląsku będzie zimą jakiś śnieg czy lód*;)











Fot.S.

Szmaragdowy sweter - sh
Ocieplane legginsy - H&M lub sh, mam dwie pary;)
Czarne botki - Reserved

*żeby nie było to nie był mój turystyczny strój! Poniżej wersa przystosowana do warunków, czyli z innym obuwiem oraz odpornym na deszcz okryciem wierzchnim;)

poniedziałek, 8 stycznia 2018

O czarnym płaszczu, z którym nie wiem co dalej

Witajcie w Nowym Roku! Jak się na bieżąco przekonuję trzeci trymestr oferuje mocno spolaryzowane emocje, ale ja dziś nie o tym. Przy natłoku rzeczy jeszcze nie skończonych, nie kupionych i nie ogarniętych ubrania może nie są tak istotne, ale kiedy nie ma się ładnego (i takiego w które by się zmieściło) okrycia wierzchniego wszelkie wyjścia poza dom tracą znacznie na atrakcyjności. Przedstawiam więc bohatera dzisiejszego posta, a mianowicie płaszcz, z którym nie wiem co dalej. Kupiłam go już jakiś czas temu w atrakcyjnej cenie 5 zł z myślą o lekkiej przeróbce, w końcu dobra gatunkowo, mięciutka wełna na nowy płaszcz kosztowałaby o wiele wiele więcej. Teraz jednak zastanawiam się nad tym czy się da zrobić z niego coś fajnego i czy w obliczu nijakiej, obleczonej w kropelki deszczu i ciepłe podmuchy wiatru zimy warto inwestować w tak ciepłe okrycie. Co o tym sądzicie? Jakie przeróbki doradzacie? Ja myślałam o lekkim skróceniu i dorobieniu paska, ale przyznam, że nie wiem czy to by dobrze wyglądało w zestawieniu z nieszlafrokowym, bardziej męskim kołnierzem.













Fot.S.

Sweter w skośne pasy - sh (gdyby ktoś go skądś kojarzył, to był już u mnie tutaj)
Legginsy udające szare sprane dżinsy - sh
Czarny płaszcz z dobrej gatunkowo wełny - sh
Czarne skórzane botki - Reserved
Brązowa torebka - sh
Szara czapka - sh

czwartek, 21 grudnia 2017

Bluza w roboczym odcieniu granatu

W literaturze często spotykałam się z bluzami czy też marynarskimi bluzami*, które ze współczesnym dresem miały tyle wspólnego, że postrzegane były jako ciuchy wygodne czy użytkowe;) Kiedy znalazłam tę tunikę w roboczym odcieniu granatu od razu nasunęło mi się skojarzenie ze wspomnianą bluzą. Przyznam, że wędrowała po domowych szafach i pewnie gdyby nie mój stan odmienny, wymagający znalezienia nowych rozwiązań odzieżowych, pewnie dalej gdzieś by czekała na lepsze czasy. Sztywna dość gruba bawełna, topornie luźny krój, pewnie normalnie by mnie to nie urzekło, ale co innego kiedy chce się pozostawić obrys tułowia domysłom albo po prostu czuć wygodną pustą przestrzeń między ciałem a materiałem;) Jak to bywa u mnie z ulubionymi rzeczami, nie łatwo im trafić na bloga i tak dopiero teraz po paru miesiącach królowania tejże tuniki vel bluzy wychodzi ona na światło dzienne świata wirtualnego;) W zasadzie chyba w ostatnim momencie kiedy rzeczywiście coś można jeszcze pod nią pozostawić jedynie domysłom;)









Fot. S.

Granatowa bluza w dawnym rozumieniu tego słowa - sh
Czarne sztyblety - Reserved

piątek, 15 grudnia 2017

W słońcu i w zachwycie

Gdzie jest ta zima? Drobne jej ślady, resztki śniegu albo nocnego przymrozku znaleźliśmy ostatnio w pewnym przydrożnym brzeziniaku. I choć było pięknie, słonecznie i na tyle ciepło aby móc na chwilę zrzucić płaszcz, to czekam z niecierpliwością na tę ponoć mającą nadejść w tym roku zimę stulecia;) W kwestii ubrań choć to już końcówka szóstego miesiąca, jeszcze mogę się bawić w chowanego. i zależnie od nastroju czy pomysłu nakładać na siebie kroje kształtujące sylwetkę bardziej według wyobrażeń niż rzeczywistości. Ciekawe jak długo tak jeszcze będzie!;)







Fot. S.

Dresowa narzutka - sh
Dzianinowa szara tunika - sh
Czarne sztyblety na prawie płaskim obcasie - Reserved
Biało-szary szal - vintage ze strychu

czwartek, 7 grudnia 2017

Boho w zaciszu domowym

Z uwagi na to, że wokół mnie coraz to nowi przeziębieni, nie ryzykuję i nie wyskakuję robić zdjęć zwiewnych ubrań w plenerze. Zostają przeto dość ograniczone kadry domowe, ech*. Sukienkę kojarzącą mi się trochę z cygańskim stylem dawnej bohemy znalazłam oczywiście w sklepie z odzieżą używaną (to było w okolicach czasowych "Czarnego Piątku", ale w ramach cotygodniowej obniżki, która zdecydowanie przebijała atrakcyjnością wszystkie te rabaty 10 i 15% w "normalnych" sklepach;). Sukienka miała w sobie coś przyciągającego i jednocześnie odpychającego. To już chyba nie te czasy żebym dobrze czuła się w falbanach, ale.. no właśnie, ten wzór, spokojne a jednak żywe kolory, dobrej jakości tkanina, no i falbana bardzo dyskretna. Przyciąganie zwyciężyło;) i dobrze, fason dobrze układa się przy obecnej krągłości, ale nie jest na tyle nadmuchany abym źle się w nim czuć w stanie niezaokrąglonym;)







Fot. S.

Czarna dresowa narzutka - sh
Sukienka w stylu boho - sh
Skórzane kozaki - vintage ponad dwudziestoletni (chodziła w nich moja Mama, eksploatowała do jazdy konnej moja siostra, ja też sporo już w tych butach przechodziłam.. w tym roku odkryłam je na nowo, ale o tym kiedy indziej;)

*gdybym jeszcze miała obiektyw, z którym nie trzeba wychodzić prawie za okno naszego mieszkania żeby zrobić zdjęcie całej sylwetki... Ha myślałam, że już mam taki działający, ale jednak po tym weekendzie widzę, że ja i pan od naprawy obiektywów mamy inne zdania na temat tego jak zdjęcia powinny wyglądać:( jak dla mnie coś jest dziwnego z tym obiektywem:(
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...