wtorek, 9 października 2018

Przy końcu lata

Ostatnie promienie słońca i długa sukienka w kwiaty. Mam wrażenie, że lato wcale się nie skończyło, że to jeszcze koniec wakacji (tych studenckich) z dniami wypełnionymi złotym słońcem i pierwszym nocnym chłodem. Wrzesień był dla mnie bardzo zapracowanym miesiącem, więc może to i dobrze, że ciepła aura awansem przeszła na zapowiadający się bardziej spokojnie październik;)









Fot. S.

Kwietna sukienka sprzed kilku dekad - sh
Schowane w trawie szmaciane baletki bez palców - sh

sobota, 22 września 2018

Bluza z morskiej piany

Wrzesień, późne lato. Jak się okazało to idealny czas na wyprawę nad morze. Na Helu knajpy i budki w rozkroku między sezonem a głuchą ciszą, część jeszcze pootwierana (ale ambitne gofry z nietypowymi dodatkami niestety już nie..). Turystów trochę tu, trochę tam, ale nie za dużo. Podobnie ze słońcem. Tylko ciepła woda nam uciekła z morskim prądem i to tuż po naszym przyjeździe (ale i tak się wykąpaliśmy;). A jeśli idzie o ubrania to miały być fajne sesje, a wyszło jak zawsze i tak przypadkowym bohaterem została bluza o fakturze kojarzącej mi się z morską pianą;)







Fot. S.

Bluza z morskiej piany - sh
Czarne legginsy - sh (czy ktoś tak jak ja nie wyobraża sobie życia bez legginsów?;)
Czarne letnie buty - H&M
Skórzany plecak - targ staroci (tak, przy dziecku ten pojemny plecak okazał się prawdziwym przebojem wyjazdu!)

czwartek, 6 września 2018

Kolory, kolory

Na co dzień nie noszę ubrań zawierających domieszki poliestru, nie wspominając nawet o rzeczach w całości wykonanych z tej tkaniny, ale na wielkie wyjście mogę zrobić pewne ustępstwa. Tak, dla tej spódnicy mogłam zrobić wyjątek. A no tak, na co dzień nie noszę też butów, które bardziej niż ułatwić chodzenie, to je utrudniają;) Ale jak już szaleć to szaleć. Na tak doniosłą okazję jak bycie świadkową mogłam (a nawet chciałam) zrobić wyjątek;)







Fot. S.

Cytrynowa bluzka - sh
Jakby maźnięta farbami spódnica - sh
Mała skórzana torbka - sh
Niebieskie koturny - Zara (5 lat temu w chorwackim Splicie;)

wtorek, 14 sierpnia 2018

Dzień, w którym było 'tylko' 28 stopni

Lubię lato, nawet bardzo, ale upały to zdecydowanie nie mój żywioł. Te powyżej trzeciej dziesiątki na termometrze przeczekujemy w jako takim chłodzie odciętych od słońca pomieszczeń. W półmroku zaciągniętych zasłon, blisko zimnych kafli czekam na wieczory, kiedy upał rozmywa się i miesza ze świeżością schłodzonej rosą zieleni. Albo na taki dzień jak pewna niedziela, kiedy rano w cieniu kamienic starego miasta krył się jeszcze chłód, a srebrzysty jedwab szeleścił na lekkim wietrze. No dobrze, już bliżej godzin południowych nasz miły spacer przerodził się bardziej ucieczkę przed słońcem;) 







Fot. S. 

Sukienka z lekkiego szeleszczącego jedwabiu - sh
Srebrzyste sandały - Zara Kids;)
Grafitowa torebka - sh

*Tak miło zaczęty spacer później przypominał bardziej ucieczkę przed słońcem;) 

czwartek, 2 sierpnia 2018

Na wakacjach

Tak, lipiec zdecydowanie  nie sprzyja u mnie blogowaniu. Albo próbuję skończyć doktorat (w tym roku też się nie udało;) albo walczę z ilustracjami na konkurs Biedronki (w tym roku odpuściłam..) albo jestem na wakacjach nad jeziorami, gdzie nawet deszcz nie jest w stanie zagonić mnie do komputera (nie inaczej było teraz, tym bardziej, że przy niemowlęciu czas dla siebie jest jeszcze cenniejszym dobrem;)








Fot. S.

Bluzka z cienkiej bawełny - sh
Spodnie z chłodnej wiskozy - sh
Skórzana torebka - TK Maxx
Hiszpańskie skórzane buty - sh
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...