czwartek, 9 grudnia 2010

Śniegowców czas

Po tym jak wszystkie pary butów przemokły mi (albo było to oczywiste, że przemokną po pierwszych 10 minutach od wyjścia na dwór) wymiękłam i ubrałam śniegowce. Odkąd sięgam pamięcią te śniegowce, zawsze BYŁY, więc nawet ciężko stwierdzić ile mają lat. Strzelam, że jakieś 15. Jak na buty, które każdego roku ślizgały się po kałużach, wspinały się na górki i wychodziły na spacery błotno-śniegowe trzymają się całkiem nieźle;) Komfort suchej stopy jest nieoceniony, wreszcie można cieszyć się zimą:D
Historia kurtki też jest ciekawa i sięga dwóch wiosen wstecz. Nie wiem jakim cudem dotrwała do wyprzedaży w lumpeksie, ale tak było i za cenę mniejszą niż litr soku pomarańczowego nabyłam delikatnie kraciastoszarą kurtkę marzeń.


Fot. Chłopak:)

Czapa - Reserved
Kurtka - sh
Śniegowce - pamięci nie wystarcza
Torba - Misako

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...