niedziela, 26 grudnia 2010

Pewnego grudniowego wieczoru

Zimową porą udało mi się wreszcie ubrać i sfotografować wszystkie elementy, które od jakiegoś czasu są moimi faworytami. Na pierwszym miejscu postawię buty udające gumofilce. Ciągle poluje na gumofilce w rozmiarze 38/39 ale bezskutecznie, wiem, pewnie są w jakiejś Castoramie ale mi nie po drodze tam jechać:P Pierwszym pomysłem było przeszukanie allegro.. no i tak znalazłam moje pseudogumofilce z metką Pull&Bear. Zachwyt nie mija już od paru tygodni, jedyny ich minus to przemakalność.
Faworytem nr 2 są malutkie kolczyki serduszka zakupione za 5zł w lumpeksie. Miały jeszcze swoje opakowanie z chińskimi znaczkami więc widać komuś od samego początku nie przypadły do gustu... całe szczęscie!;D
Ulubieniec trzeci to chusta z BijouBrigitte, na którą zerkałam tęsknym okiem już od ponad pół roku. Niestety wyprzedaże jedynie omywały ją jak niewzruszoną skałę, cena nie spadła ani o złotówkę (a była spooora jak na moje fundusze). S.(czyli Chłopak) widząc mój tęskny zachwyt nad chustą zrobił mi niespodziankę i dołączył ją do prezentu Mikołajowego:)
To nie koniec! Muszę jeszcze powiedzieć coś o ostatnim hicie! Wracając z rodzinnych nart postanowiliśmy zatrzymać się w Chińskim Markecie nieopodal krajowej ósemki. Zawsze raczej omijałam takie miejsca więc byłam podekscytowana, nie wiedząc czego się tam spodziewać. Przypuszczenia okazały się słuszne, większość rzeczy była mało ciekawa. Oprócz jednych spodni, a w zasadzie getrospodni. Idealnie opinające tak jak rurki powinny, mięciutkie i wygodne, no i pomimo cienkości ciepłe, wreszcie jest mi ciepło w kolana w jednej warstwie ubrania na nodze!





Fot. Chłopak:)

Kolczyki - sh
Chusta - Bijou Brigitte
Wełniana czapka - prezent pod Choinkę
Płaszcz - H&M z allegro
Sweter wierzchni - Reserved
Sweter z opadającym kołnierzem - sh
Spodnie - Chiński Market
Buty - Pull&Bear z allegro

czwartek, 23 grudnia 2010

Odświętne odzienie






























































Ten zestaw kojarzy mi się odświętnie.  Z wieczornym wyjściem do kawiarni albo z rodzinną uroczystością. Długi rękawek, miła dzianina a jednak elegancko. No i ostatnio mój ulubiony motyw czyli koronka i wszystko co ją udaje.
Zdjęcia robił M.Sp w swoim domowych atelier, ale więcej o tym w dalszych postach;)

Bluzka - sh
Długi łańcuszek na szyję - sh
Opaska z kokardką - pamiątka z pleneru w Łagowie
Spódnica - sh (cudowny Chłopak, który przekonał mnie do niej i ją sfinansował;)
Buty - niestety nie moje!! (Czekam na poświąteczne wyprzedaże i mam nadzieję upolować takie)

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Szare detale

Dzisiaj malutki post przestawiający ostatni zakup. Tym razem nie jest to nic ubraniowego, ale dla mnie coś równie ekscytującego. Płaski pędzel z niebieską rączką, wymarzony do akwarel i olejnych! Przy okazji zbliżenie na futrzaną czapkę z Reserved, sztuczne futerko od kożucha z Zary oraz fragment dzianiny udającej koronkę. No i kapiąca odwilżą akwarela:)


środa, 15 grudnia 2010

The girl from Yakutia

Jak ubrać się ciepło ale żeby nie wyglądać jak wełniany pączek? Największym problemem jest docieplenie nóg, NIE ZNOSZĘ rajstop pod dżinsami! Wolę nosić dwie pary rajstop albo na wierzch getry. Wszystko byleby nie rajstopy pod spodniami. Tutaj wybrałam opcję rajty plus getry i nie narzekałam. Z godzinę zajęło mi obfotografowanie terenu do pracy mgr, a nie zmarzłam. Oczywiście chodziłam wtedy w płaszczu. Jak się sama przekonałam, bez niego trudno wytrzymać dłużej jak 10 minut.

Do posłuchania polecam pierwszy utwór z płyty Lustmord "Heresy". Może wydać się trochę upiorny,  ale (przynajmniej mnie) przywodzi na myśl zimowe pejzaże syberyjskie, wycie wiatru, skrzypienie gałęzi i pohuki duchów na wioskowych cmentarzach :)



Zdjęcia robiłam samowyzwalaczem. Zawdzięczam je dzielnemu samochodowi, który nie tylko poradził sobie na leśnej zaśnieżonej drodze, ale też świetnie spisał jako statyw;)


Etolka ze sztucznego futra - prezent mikołajkowy sprzed chyba 3lat:)

Tunika pasiasta New York Laundry (nigdy nie spotkałam się z tą firmą, aż szkoda mi metki wycinać ale gryzie strasznie:p) - sh

Sweter John Rocha (też nie znałam tej firmy) - sh

Pasek - kłodzki sh

Wisiorek - od Chłopaka:)

Rękawiczki - nie pamiętam, nie widać tego ale są nie do pary:P

Buty - siostry

 

piątek, 10 grudnia 2010

Śniegowce na salonach

Pierwszy raz z życiu byłam na aukcji sztuki. Przyczyna była prosta i niestety nie był nią nagły przypływ pieniędzy:P Pomiędzy wieloma dziełami wystawiane były tam moje dwie akwarele. Aukcja była charytatywna. Miło, że mogłam komuś pomóc swoim malowaniem, no i jest to śmieszne uczucie, kiedy pomyślę, że ktoś codziennie spogląda na moją akwarelę i myśli, że jest fajna:P
Poniżej jedna z ostatnich akwarel. Po prawej wisiorek z New Yorkera, którego nieco zmodyfikowałam i m.in. dodałam morski koralik.



szal w pantere - H&M
miękki szary sweter - Reserved
szara dzianinowa tunika - sh
Śniegowce - sprzed ponad dekady

czwartek, 9 grudnia 2010

Śniegowców czas

Po tym jak wszystkie pary butów przemokły mi (albo było to oczywiste, że przemokną po pierwszych 10 minutach od wyjścia na dwór) wymiękłam i ubrałam śniegowce. Odkąd sięgam pamięcią te śniegowce, zawsze BYŁY, więc nawet ciężko stwierdzić ile mają lat. Strzelam, że jakieś 15. Jak na buty, które każdego roku ślizgały się po kałużach, wspinały się na górki i wychodziły na spacery błotno-śniegowe trzymają się całkiem nieźle;) Komfort suchej stopy jest nieoceniony, wreszcie można cieszyć się zimą:D
Historia kurtki też jest ciekawa i sięga dwóch wiosen wstecz. Nie wiem jakim cudem dotrwała do wyprzedaży w lumpeksie, ale tak było i za cenę mniejszą niż litr soku pomarańczowego nabyłam delikatnie kraciastoszarą kurtkę marzeń.


Fot. Chłopak:)

Czapa - Reserved
Kurtka - sh
Śniegowce - pamięci nie wystarcza
Torba - Misako

środa, 1 grudnia 2010

Ambra

Te zdjęcia są z całkiem niedawnego czasu, kiedy nie trzeba było nosić najgrubszych rajtuz na świecie nakładanych na klasyczne rajty i kołtunów grubych swetrów pod ciężkim płaszczem.

Lekko, wieczorowo, jedwabnie. Ta jedwabna tunika odwisiała pare miesięcy na wieszaku zanim ją ubrałam. Była poprostu za ładna, żeby ubrać ją na uczelnie czy na zwykłą domówkę. Musiała poczekać na w miare godne otoczenie. Niestety zdjęcia wyszły średnio, bo oświetlenie było znikome:/




Fot. Agata oprócz ostatniego zdjęcia gdzie rzeczona fotografka pozuje;)

jedwabna tunika - Tatuum
korale - Takko
Getry, podkoszulka - ?
Szmaciane czarne kozaki - vintage po Mamie
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...