piątek, 11 lutego 2011

Once I was a goth

Dzisiaj moja stylizacja prezentowana na M. Czarne studyjne tło wydało mi się nieco nudne i nie korespondujące ze strojem, dlatego postanowiłam je nieco przyozdobić w klimacie stylizacji;) Niestety pomimo podkręcenia kolorów, nie udało mi się uzyskać na zdjęciach oryginalnego koloru bluzki czyli żółtozielonej gniłki. Tutaj (przynajmniej na moim laptopie:p) wyszedł on żółtawo. W rzeczywistości ten dziwny, niesprecyzowany kolor stanowi świetny, jaskrawy kontrast dla czerni.























Fot.M.Sparrow;)

Bluzka - upolowana na lumpeksowym targu
Naszyjnik - baza z C&A plus moje dodatki  (jestem z niego dumna od dwóch lat:P)
Pasek - chyba Reserved
Koronkowa spódnica - upolowana w lumpeksie na pomorzu
Buty - M.

5 komentarzy:

  1. śliczny kolor, faktycznie (u mnie jest jak niedojrzała oliwka;)), no i pajączki boskie!

    OdpowiedzUsuń
  2. oo to taki mniej więcej miał być ten kolor;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne buty, mało Cię widać...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...