wtorek, 19 kwietnia 2011

Marudne białe nimfy

Rozpływam się słuchając "Trenów" Jacaszka. Kolejne dźwięki układają się w kolory, plamy, obrazy i luźne historie. Przypominają mi te wszystkie zarośnięte ruiny pałaców. Ciemne zakamarki zwalonych cegieł,  ciche szepty sypiącego się tynku, a w tym wszystkim znudzone duchy, topielce w studniach i leśne zjawy.



Fot.Chłopak, Lil, M.; edit: Lil

Lil:
Sukienka/Dress - sh
Buty/Shoes - vintage
Naszyjnik/Neclace - I Am
Kwiatek we włosach/Flower in my hair - H&M
Torebka/Bag - sh
Srebrna szczotka/Silver hairbrush - targ staroci/market with old stuff

Eng. Peevish white nymphes
I love listening to record 'Treny' by Jacaszek. Sounds of this music create in my imagination different colours, patches, pictures and stories. It reminds me all ruins of palaces I saw. Dark nooks of broken bricks, silent voice of plaster falling gently into pieces. Between this stuff, bored ghosts, drowned men in old wells and forest spectres. 

13 komentarzy:

  1. Ciekawie.

    Zapraszam do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam napisać że bardzo mi się podoba pierwsze zdjęcie. I później zauważyłam że mam taką samą sukienkę tylko że w niebieskościach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne sukienki. macie ciekawe miejscówki na zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za miłe komentarze:D Zastanawiam się jak nosić tą sukienkę na co dzień, trochę krótka jest jak na zwykłe wyjście "do miasta"..

    OdpowiedzUsuń
  5. fajne zdjecia i urocza azurowa sukienka:) dobry klimat!

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajna sesja, bardzo ! :D

    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  7. swietna koronkowa sukienka!:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...