piątek, 9 września 2011

It hits me like a rock

Koniec wspomnień wakacyjnych i coś na wczesną jesień. Cekinowa kurtka ma swoją historię. Wracając z wojaży zatrzymaliśmy się w Czarnkowie kupić w piwo produkowane przez tamtejszy browar. Po długiej drodze miałam ochotę zjeść pączka więc zgodnie z radą pani z firmowego browarowego sklepu pojechaliśmy do centrum miasteczka. "Pech" chciał, że zobaczyłam po prawej baraczek z wymownym rysunkiem wagi. Nie mogłam odpuścić takiej okazji;) Był dzień dostawy ale godzina popołudniowa, więc wieszaki były wymiecione. Wśród nich lśniła cekinowa kurtka. S. który był tam ze mną, miał dziwną minę, ale stwierdził, że spoko ciuch na imprezę. Kiedy powiedziałam, że zamierzam ją nosić na co dzień, S. przybrał jeszcze bardziej zdumioną minę. Ale coś mnie kusiło, zwłaszcza, że nie odpadał żaden cekin i kurtka wyglądała jak nowa. Za całe 15zł kupiłam ją i przez pół drogi do Wrocławia miałam wyrzuty sumienia czy rzeczywiście będę nosić takie coś. Jednakże po pierwszych przymiarkach w domu wyrzuty ustąpiły całkowicie;) 
Kolejną błyszczącą się chlubą są baletki lakierki. Moje pierwsze w życiu lakierki! (Rodzice nigdy nie chcieli mi kupić takich butów:p). Kupiłam je w kołobrzeskim lumpeksie, co ciekawe były zupełnie nieużywane i jeszcze zametkowane!


Fot.S.

Wszystko - sh
Kolczyki - W.Kruk

8 komentarzy:

  1. Z pozoru niby trudne do połączenia, a wyszło Ci tak znakomicie ;) gratuluję wyczucia !

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna kurteczka i spódnica! świetny set! :D

    trufflefever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawie:) Super bluza:)

    Zapraszam do mnie:)

    http://sheepkowaszafa.blogspot.com/2011/09/moj-pierwszy-post-stylizacja-i-nowe.html

    OdpowiedzUsuń
  4. coś mi tu nie współgra góra z dołem.
    obie rzeczy ładne, ale chyba powinny być inaczej połączone :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam jedne lakierki i jak pamiętam, też musiałam namęczyć rodziców, żeby mi je kupili! :D

    Ej ej, na następne foto-spotkanie chcę Cię w ty cekinach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki:D Haha mnie rodzice kupowali tylko takie białe skórzane sandały, które okropnie mi się wtedy nie podobały:P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...