czwartek, 23 czerwca 2011

Spotkajmy się na moście

Tuż przed burzą, w piekącym upale.. nie ma to jak lekka, sukienka i brodzenie w rzece:) Zakładając tą sukienkę nie mogę zapomnieć o okolicznościach jej zakupu. Było to zajście do lumpeksu na pocieszenie po pierwszej "biznesowej" telefonicznej kłótni z potencjalnym inwestorem. Mój chłopak, który także był członkiem naszego małego nieoficjalnego zespołu projektowego, wziął ode mnie sukienkę (słusznie nie pozwalając mi  na dywagacje czy chce ją naprawdę czy nie) i powiedział, że jest fajna i sam mi ją kupi:P To jedna z dobrych wróżb na przyszłość! Dzisiaj sukienki w lumpeksach, za jakiś czas może jakieś pocieszające zakupy w sieciówkach, a kiedyś może nawet butiki eleganckich ulic Paryża:P


haha i ostatnie zdjęcie mówiące, że jednak muł na dnie rzeki nie jest przyjemny w dotyku:P
Fot.Chłopak

Sukienka - sh
Wisiorek - Takko
Torebka - sh
Baletki - Bershka

Jeszcze tylko tydzień do oddania pracy! Mam już całą listę przyjemnych rzeczy które chce zrobić jak już wreszcie stres, pisanie i projektowanie przestanie wisieć nade mną:D Obok przyjemnych są też rzeczy mniej miłe, a konieczne.. jak pozbycie się pozostałości po pieczonych ziemniakach, tostach o 22 w nocy i czekoladzie:P


Eng. Meet me on the bridge
On a hot day, just before the storm, there's no better piece of cloth than a short dress.. and going into the river:)
There's one week left to finishing my thesis! I have a complete list of things that I want to do after the time of stress, writing and designing. There are also some things less pleasant but neccesary like getting rid of the consequences of eating roasted potatos, toasts at 10p.m. and lots of chockolade!:P
Dress-sh; Necklace-Takko; Bag-sh; Flats-Bershka

środa, 15 czerwca 2011

Wirówka

Nie, nie porzuciłam bloga, ale następne dwa tygodnie mogą być ubogie w posty.. Dwa tygodnie do oddania pracy magisterskiej, więc panika urosła do całkiem sporych rozmiarów (i słusznie!) ;D



Powyższe zdjęcie pochodzi sprzed jakichś trzech lat (hahaha na topie były grube paski teraz raczej nie ubrałabym takiego:P) ale jakże trafnie ilustruje mój obecny stan psychofizyczny:P  

czwartek, 9 czerwca 2011

Makowa panienka

Ten post nie będzie zbyt twórczy jeśli idzie o dobór ciuchów:P Nie mogłam się jednak oprzeć skojarzeniu czerwonej sukienki z makowymi polami. Czerwony zobowiązuje do mocniejszego podkreślenia policzków i w moim wypadku pomarańczowej szminki (jeszcze nie dorobiłam się w swojej kolekcji klasycznej czerwonej:P). W kolczykach również patriotyczne kwiaty.
Niestety maki chciały urosnąć akurat tak, żeby słońce świeciło mi w twarz, stąd kwaskowata mina na większości zdjęć;)

Fot.Chłopak

Sukienka - sprzed paru lat z Vero Mody
Kolczyki - prezent
Pierścionki - prezent


Eng. Poppy girl
I couldn't resist comaring my summer red dress with fields of poppy. Red obligates me to use blush and orange lipstick (not red cause in my opinion red lipstic obligates to have perfect teeth;). In my earings patriotic flowers.
Dress-VeroModa bought a few years ago; Earrings-present; Rings-present 

wtorek, 7 czerwca 2011

Sleepy heaven

Krótkich bluzek ciąg dalszy. Tym razem wydanie wakacyjne, rowerowe z zeszłego roku. Cudownie słoneczne i senne Pojezierze Drawskie. Niestety już niedługo skończy się na jakiś czas ubieranie krótkich koszulek (jakże idealnych na lato), pisanie pracy mgr sprzyja spożywaniu dużych ilości czekolady, ciast i pieczonych ziemniaków;)



Fot.Chłopak

Opaska - H&M
Bluzka - Stradivarius%
Spodenki - Bershka sprzed paru lat
Baletki - Bershka sprzed 2 lat
Torba - sh

Eng.
Continuation of short t-shirts. This time memories from the last year holiday and my outfit for a bike trip. 
Headband-H&M; T-shirt-Stradivarius%; Shorts-Bershka; Shoes-Bershka; Bag-sh

niedziela, 5 czerwca 2011

Idziemy na podwórko

Intuicja podpowiada mi, że po długich latach pozostawania gdzieś za granicą obciachu i tandety, krótkie bluzki powracają do łask codzienności. Oczywiście nie ubrałabym do miasta obcisłej bluzeczki, ale wersja przekornie chłopięca, bo luźna i połączona z wyższym stanem spodni, czemu nie. Zestaw w sam raz na wyjście "na podwórku" (nie wiem czemu, ale jakoś tak podwórkowo kojarzy mi się ten zestaw:p) czy spacer w dniu nie do końca upalnym ale też nie chłodnym. 
Muszę się też pochwalić najtrwalszym obuwiem w mojej szafie. "Rzemianki"(rzymianki?) kupiłam jeszcze w liceum więc mają już jakoś z 6 lat i nieźle się trzymają. Miały wprawdzie sezony odstawienia na półkę w szafie butowej, ale nie mogę zrozumieć jak mogłam sobie taką krzywdę zrobić. To najwygodniejsze buty na lato zaraz po japonkach!;p

 
Fot.Chłopak

Chusta - Camaieu%
Wisiorek - Takko
Bluzka - Mamy "do ogródka"
Spodnie - Camaieu
Pasek - z kłodzkiego lumpeksu
Rzemianki - od ulicznego handlarza
Torba - sh

Eng. On the backyard
Something tells me that very short t-shirts are no more trashy. Of course I couldn't wear any tight, short t-shirt going for a walk on to my school, but a loose one, why not. This outfit reminds me the time of going out just on the backyard, to play with some friends or just sit and spend the time in the shade on a sunny day. I have to say something about my sandals. I bought them when I was in highschool so they are about 6 years old! They are more comfortable than flip-flops:P
Shawl-Camaieu%; Necklace-Takko; T-shirt- my Mum's; Trousers-Camaieu; Belt-sh; Sandals-from a street trader; bag-sh
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...