wtorek, 30 sierpnia 2011

Prowincjonalna księżniczka

Kryzysowa prowincjonalna księżniczka robi co może żeby jakoś wyglądać, sukienkę pozszywa sobie z różnych szmatek (a jak nie umie to kupi w lumpeksie na wagę). Poćwiczy trochę stopy i boso pobiega, a o stosowną biżuterię pomęczy swojego chwilowo bezrobotnego księcia;)

Fot. Wojtek, Mil, S.

Sukienka - sh
Korale - od Chłopaka

Eng.  Provincial princess
Crisis provincial princess does her best to look nice. She will sew her dress from the cloth pieces (or if she's not good at sewing, she'll buy the dress in a second-hand). If she doesn't have any good shoes she'll practice running barefoot. And for the proper jewlery she'll ask her temporalily unemployed prince;)
Sukienka-sh; Necklace-gift from boyfriend 

niedziela, 28 sierpnia 2011

Prosto z pola

Nie wiem czemu nikt nie wziął tej tuniki i jakim cudem przetrwała do prawie ostatecznej obniżki w lumpeksie na wagę. Kiedy ją znalazłam kosztowała jedyne 3,60zł! Być może krój namiotu nie jest najlepszym wyborem, ale mam słabość do luźnych rzeczy. No i te kolory! Długo jeszcze będą przypominały o lecie, a tunikę da się nosić spokojnie w chłodniejsze dni (co już wypróbowałam i co możecie zobaczyć trzy zdjęcia niżej;)


Wersja na chłodniejszy dzień:

Fot.W.

Tunika - sh
Kapelusz - Orsay
Pasek - sh
Czarny szal - sh
Baletki - NewYorker
Torebeczka - sh

Eng. From the fields

I don't know why anybody didn't take this tunic. When I found it there was almost final sale in a second-hand, so it costed 3,60zł! Maybe the shape of a tent isn't a good choice, but I'm fond of loose clothes. And the colours! They will remind me summer even in colder times.
Tunic-sh; Hat-Orsay; Belt-sh; Black shawl-sh; Flats-NewYorker; Small bag-sh 

czwartek, 25 sierpnia 2011

The white wood

Od początku miałam wizję zdjęć M. w tej sukience w miejscu z poprzedniego posta. Biała kora, pastelowa sukienka, proste sandały. Jestem urzeczona i stawiam ten zestaw (z którego niestety żaden element nie należy do mnie) w pierwszej dziesiątce rzeczy pilnie poszukiwanych;)


Fot.S.

Sukienka - sh
Sandały - bezimienny sklep

Eng.
From the beginning I had the vision of M. in this dress and in this place. White bark, pastel dress and simple sandals. I'm enchanted by this set (unfortunately not even one piece of it belongs to me) and suit it in the top-ten things I have to find and buy;)
Dress-sh; Sandals-no name shop 

wtorek, 23 sierpnia 2011

Afternoon time

Mała odmiana. Wreszcie słońce, wreszcie coś wzorzystego i wreszcie koturny;) Kwiatowo-robaczkowe wzory jak najbardziej kojarzą mi się z latem. 


Fot.S:)

Koszulowa bluzka - sh
Szorty - Bershka
Koturny - Deichmann

Eng. Afternoon time
A small change. Finally the sun, something patterned and my wedges;)
Shirt-sh; Shorts-Bershka; Wedges-Deichmann

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Deszczowe wakacje

Kolejna porcja zdjęć z wycieczek po Pojezierzu Drawskim. Niezwykłym miejscem okazało się dawne miasto Gródek. Widząc na mapie dziwny układ sugerujący poradzieckie miasteczko postanowiliśmy się tam udać. Asfaltowe wąskie drogi prowadziły prosto w dziką plątaninę chaszczy. Jeszcze dziwniejszym było zobaczyć krawężniki w środku mokrego, gęstego lasu. A potem wśród zarośli i nieużytków ukazały się opuszczone bloki.  
Ten post niestety nie będzie niczym odkrywczym jeśli chodzi o mój ubiór. Jako, że deszcz na dobre już rozsiadł się nad pojezierzem, nie mogłam ubrać innych butów jak kalosze. Niestety nie mogę pochwalić się stylowymi Hunterami. Szmaragdowe kalosze to zakup familijny sprzed paru lat. Moim niespełnionym marzeniem w tej kategorii są nadal tradycyjne szaro-czarne gumofilce. Gdyby ktoś zauważył gdzieś przypadkiem rozmiar 38/39 to proszę o powiadomienie mnie:)



Fot.S. i ja, gościnnie pojawia się Mil w cudownych kaloszach;)

Kurtka - Bershka
Bluzka - sh
Wisiorek - od Mila :)
Spodnie - chiński market
Kalosze - familijne


Eng.  Rainy holiday 
Another part of pictures from my holiday. The weather was not good. It was chilly and damp so I had to wear my rubber boots. As we were driving along the region we found abandoned town Gródek. Small roads were leading just into thick forest. Than in the middle of nowhere we saw some abandoned blocks. 
Jacket-Bershka; Sweatshirt-sh; Necklace-from Mill; Jeans-Chineese Market; Rubber boots- don't remember

sobota, 13 sierpnia 2011

Opowieści ze wsi

Jak już pisałam wcześniej, ostatnie trzy tygodnie spędziłam leniwie na Pojezierzu Drawskim. Poza paroma dniami słońca pogoda z pewnością nas nie rozpieszczała, ale i tak wciąż jestem pod wielkim urokiem tamtych okolic:)
Któregoś dnia razem z M. i W. pojechaliśmy na wycieczkę w poszukiwaniu ruin pałaców i pięknych, zapomnianych wsi, nieskażonych jeszcze plastikowymi oknami, cmentarnymi iglakami w ogrodach i nowym budownictwem typu 'Dworek polski na mikrodziałce'. Nie mogłam przepuścić takiej okazji do zrobienia zdjęć! Postanowiłam wczuć się w okolicę i dobrać ubrania przywodzące na myśl wieś. Pierwszą myślą była kwietna sukienka i jakieś korale, ale ponieważ wcale nie było tak ciepło tego dnia, wolałam znaleźć coś mniej przewiewnego. Rozpaczając, że nie mam nic pasującego na tę okazję, uzmysłowiłam sobie, że tak naprawdę uniwersalnym ubraniem często widzianym zarówno we wsi jak i w mieście jest nie kwietna sukienka a dres. Więc czemu nie długa, dresowa bluza w sielsko białym wydaniu potraktowana jako sukienka?;) 


Nikt z nas do tej pory nie wie, skąd na zdjęciu pojawiło się coś co wygląda jak przejście do innego wymiaru:P

Fot.W.

Wisiorek - Misako
Bluzka - Promod
Bluza - sh (hyhyy jedyne 8zł)
Trampki - targ
Torba - Misako

Eng. Stories from the countryside
As I wrote before, last three weeks I had spent In Drawsko Lake Region. Except few days, the weather was rather unpleasant, but I’m still charmed by this part of my country:)

One day me, M. and W., we decided to go on a trip to find old ruined mansions and beautiful forgotten villages.  I decided to dress in a countryside way and thought about flower-patterned dress and beads. But the weather was not so hot to wear just light dress. Than I thought about more current piece of cloth popular both in towns and in the countryside, the sportsuit. So I put long blouse in idyllic white colour just like a dress;)

Necklace-Misako; Undervest-Promod; Blouse-sh; Sneakers-market; Bag-Misako

wtorek, 9 sierpnia 2011

W cieniu starych kamienic

Po trzech tygodniach lenistwa na Pojezierzu Drawskim i nad Bałtykiem wracam! Obecność rodziny i przyjaciół, trzydziestu kilo zaległych gazet, sąsiedztwo jeziora i lumpeksów przy ledwie działającym internecie nie sprzyjały dodawaniu postów;) Teraz postaram się te zaległości nadrobić;) 
Jeszcze w połowie lipca umówiłam się z Rykoszetką na sesję zdjęciową. W tym upalnym dniu udało nam się zaglądnąć do wielu zapuszczonych podwórek-studni i starych kamienic wrocławskiego 'trójkąta bermudzkiego'. Uwielbiam taki klimat, czułam się jakbym zwiedzała nieturystyczne Włochy pokazane w filmie 'Gomorra'. Stylizacja powstała w oparciu o ciemnobrązową szminkę i paznokcie tegoż koloru. Pasowały idealnie do rockowej koszulki oraz do nowych koturnów;)

Fot. Rykoszetka (Dziękuję jeszcze raz za cudowną sesję:D)

Bluzka - od Mamy
Spodenki - Bershka
Wisiorek - z Kopenhagi
Koturny - Deichmann
Kapelusz - sh
Torba - sh


Eng. In the shade of old houses

Blouse-from my Mum; Shorts-Bershka; Necklace-from Copenhagen; Wedges-Deichmann; Hat-sh; Bag-sh 
english translation later... 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...