poniedziałek, 16 lipca 2012

Garden party

Ten cienki kombinezon w kwiaty ma lat ponad trzydzieści. Jest to jedna z rzeczy, które moja Mama nosiła za młodu, a którą ja chętnie przechwyciłam do swojej szafy. Był to mój strój na zrywanie czereśni i wiem już, że nie był to dobry pomysł. Trzymam kciuki za pralkę i proszek, że poradzą sobie z czereśniowym sokiem.


Fot.S.

Kombinezon - po Mamie
Baletki - od Mamy
Torebka - sh
Bransoletki - Reserved

Eng.
This light suit with flower print is over thirty years old. This is one of the things which my Mum had worn in her youth and which I eagerly seized to my wardrobe. It was my outfit for picking cherries and I know that it wasn't good idea. Now I keep my fingers crossed for a washing machine and powder that they will cope with the cherry juice.

Romper - my Mum's; Flats - from my Mum; Bag - sh

10 komentarzy:

  1. ja tez trzymam kciuki za pralkę i proszek, bo kombinezon jest cudny. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kombinezon jest uroczy, w ogóle ciuchy sprzed lat są najlepsze ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. jak ja lubię takie staruchy, w sensie sukienki:))))

    OdpowiedzUsuń
  4. ale sielankowe zdjecia i ta sukienka dodaje sielskosci !

    OdpowiedzUsuń
  5. MAtko Bosko, kciuki zaciskam, wszystko zaciskam żeby puściło! Chyba bym się zapłakała jakby takie vintage cudo się zepsuło:( Do tego tak ładnie w nim wyglądasz, normlanie księżniczka z czereśniowego gaju:)

    OdpowiedzUsuń
  6. kombinezon - coś pięknego, kocham rzeczy vintage < 3

    OdpowiedzUsuń
  7. ojojoj, kombinezon pięęękny!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaka piękna Panna Lila! :-) W cudownym kombinezonie! :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne zdjęcia! i te rzeczy od mamy świetne! :) bardzo mi się podoba taki klimat!
    oby tylko udało się wyprać wszystkie plamy!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...