środa, 31 października 2012

Listopadowa pocztówka

Wszystkich Świętych i Zaduszki to dla mnie kulminacyjny punkt jesieni, do tego czasu maluję jesienne obrazki, słucham fajnych, ponurych piosenek, czytam jesienne rozdziały z ulubionych książek i jak najczęściej się da jeżdżę na krajoznawcze wycieczki. Co roku mam też ambitny plan urządzenia sesji zdjęciowej inspirowanej tradycją obchodzenia Dziadów. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się wreszcie ten plan zrealizować:) Póki co zamieszczam "pocztówkę" z pięknej, zapuszczonej kapliczki w Kotlinie Kłodzkiej:)



Watercolour painting: Me


Eng.
All Saints 'Day and All Souls' Day are for me the culmination of autumn, in which I paint autumn pictures, listen to the nice and gloomy songs, read chapters about autumn from my favorite books and go on a hiking trips threw the mountains. Every year I also have ambitious plan to make photo shoot inspired by slavic tradition of Dziady. I hope this year I can finally realize this plan and you will see some photos here:) Until then I put here my "postcard" with neglected beautiful shrine from Kłodzka Valley.



sobota, 27 października 2012

Black lace

Sukienkę z czarnej koronki z uroczymi, rozszerzanymi rękawami zobaczyłam po raz pierwszy na blogu BigBoom i było to na tyle fatalne zauroczenie, że już wtedy wiedziałam, że bardzo chciałabym ją mieć niezależnie od tego czy zrobiona jest z poliestru czy z bawełny. Fakt, że znalazłam ją w berlińskim H&M ułatwił mi decyzję. Na fali kolorystycznych uniesień postanowiłam nosić smerfowe rajstopy. Natomiast królewską pozycję wśród moich obuwniczych zasobów zajmują skórzane trumniaki z Aldo. Po etapie docierania się mogę w nich przejść bez bólu kilka kilometrów, mogę śmiało ubrać je w deszczowy dzień, no i kiedy jest chłodniej. Oczywiście zdjęcia nie były robione dziś;)



Fot.S.

dziś zestawienie światowe:
Sukienka - H&M (Berliński;)
Korale - od Mila (z Hiszpanii;)
Chusta - no name (z Paryża;)
Baletki - Aldo (z Polski;)
Torebeczka - sh (czyli pewnie z ZACHODU)

Eng.
I saw this black lace dress with lovely sleeves on the blog BigBoom and it was so big fascination that even when I knew it's made not only from cotton but also from polyester,  I wanted to have it. The fact that I found the dress in Berlin's H&M has eased my decision. On the wave of colour-fascination I decided to wear smurfs-coloured tights. The last piece of my outfit are my leather shoes, they are comfortable and just great! 

Today's "international" outfit:
Dress - H&M (from Berlin); Necklace - from Mil (from Spain); Shawl - no name (from Paris); Flats - Aldo (Poland); Bag - sh (but it's surely from some other UE country;)

poniedziałek, 22 października 2012

Back :)

Kiedy już doszło do tego, że w ostatni weekend robiłam sobie zdjęcia "fajnego zestawu" używając opcji samowyzwalacza i nie przejmując się tym, że jest to zdecydowanie mój dzień "zmęczonej twarzy", to znaczy, że czas powrócić na bloga;)
Przerwa była mi potrzebna, miałam wiele rzeczy do zrobienia i do ogarnięcia, ale moja blogowa cisza była też spowodowana frustracją na jakość ubrań w sklepach. Nowy sezon, nowe modele ciuchów w sklepach, ale mnie to nie ekscytuje... bo jak tu się cieszyć, kiedy połowa sklepowych propozycji jest z poliestru lub z innych sztucznych tkanin albo jest beznadziejnej jakości, no a ceny takie jak dawniej. Pewnie są jeszcze w sklepach dobre ubrania, ale kiedy kolejny sweter po czterech miesiącach zaczyna niepokojąco przypominać ścierkę to mi się odechciewa próbować. Całe szczęście są lumpeksy, a w nich można jeszcze znaleźć jedwabne tuniki, solidne swetry i ciekawe bawełniane sukienki takie jak ta;) 


Tego dnia przyszła paczka z długo przeze mnie oczekiwanym albumem Chrisa Niedenthala. Nie mogłam się powstrzymać przed uwiecznieniem go na zdjęciu;)

Fot.Me 

Sukienka - sh (Atmosphere)
Naszyjnik - Promod
Baletki - Aldo

Eng.
I'm back:)

Dress - sh; Necklace - Promod; Flats - Aldo

środa, 10 października 2012

Przerwa

Ponoć w każdym związku, pracy i aktywnościach, w które jesteśmy zaangażowani zdarzają się kryzysy. Mój blogowy kryzys właśnie przyszedł. Wprawdzie miałam już przerwę w postach, kiedy pisałam pracę magisterską, ale wynikała ona tylko i wyłącznie z braku czasu i energii. Teraz do braku czasu i braku energii doszły inne czynniki i przemyślenia. Chyba nie zamknę tego mojego ubraniowego pamiętnika, ale chwilowo zabieram zabawki i robię sobie przerwę. 

Rysunkowy kryzys chwilowo mi nie grozi, więc jeśli ktoś lubi te moje obrazki oglądać to zapraszam na tumblr, będę co jakiś czas jakieś nowe się pojawiać. 

Eng.
I will write something later..

sobota, 6 października 2012

Szara sukienka

Szarą sukienkę wynalazła moja ciocia w czasie wspólnego lumpeksowego polowania. Od razu dostrzegłam, że musi być z półek wyższych niż sieciówkowe sklepy. W końcu jaki sklep proponowałby tak dziwnie pozszywaną sukienkę z rozcięciami do pasa? Mój instynkt mnie nie zawiódł i kiedy przewertowałam w domu internet okazało się, że sukienki od Day Birger&Mikkelsen'a w oryginalne kosztują pomiędzy od ok 80 do 600 euro. Nie znalazłam "mojej" sukienki w internetowym sklepie ani na e-bay'u ale fajna była sama świadomość, że pewnie duuużo kosztowała (ja dałam aż 15zł w lumpeksie na wagę). W tak wykwintnej kreacji mogłam pójść na wesele znajomych;) Jedynym wyzwaniem okazało się znalezienie stanika z szarą koronką na boku, całe szczęście na kilka godzin przed samym weselem udało się!


Fot.S.

Sukienka - sh (DayBirger&Mikkelsen)
Torebka - Troll (ma chyba z 6 lat!)
Buty - Ryłko (mają też z 6 lat)


Eng. Grey dress

My aunt found this dress while we were hunting in a second-hand. I thought that this dress had to be from higher shelfes than ordinary shops and I was right. Dresses from Day Birger&Mikkelsen are quite expencive! This was my choice for my friends wedding. The only problem was to find a bra with grey lace on its side, but just few hours before the wedding I managed to find it!

Dress - sh (DayBirger&Mikkelsen); Bag - Troll (It's something about six years old!); Heels - Ryłko (They're six years old too)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...