niedziela, 6 stycznia 2013

Ciemno, prawie noc

Tytuł jest nawiązaniem do najnowszej książki Joanny Bator, którą dobry Mikołaj podrzucił pod choinkę mojemu narzeczonemu (i której fragmenty miał okazję wysłuchiwać w Radiowej Trójce;). W zasadzie jest to nawiązanie do początkowych stron książki, kiedy atmosfera jest fajnie mroczna i zagęszczona, a tragiczne i przerażające fakty (które nie nastrajałyby do pląsów i skoków w ciemnym korytarzu) są jeszcze czytelnikowi nieznane. Drugim, mniej oczywistym nawiązaniem jest gra komputerowa Penumbra, której klimat to takie właśnie ciemne, oświetlone tylko snopem latarki korytarze. Penumbra mrozi krew w żyłach nawet kiedy jest się tylko jedną z osób towarzyszących grającemu (szacun dla Mateusza, który gra w tę grę SAM!). Oczywiście kiedy robiłyśmy zdjęcia z Agatą nie myślałam ani o Wałbrzychu pióra Joanny Bator ani o Penumbrze. Chciałam wreszcie uwiecznić mój (od dwóch miesięcy) ulubiony sweter w długowyszukiwanym odcieniu fioletu. W czasie robienia zdjęć zgasło nam jednak światło, no i tak się jakoś penumbrowo zrobiło.


Fot. Agata, Edit: Me

Fioletowy sweter - Tatuum
Fioletowawy szal - Tatuum
Koraliki - Parfois
Rurki - C&A
Botki - Reserved
Bransoletka - Lilou


Eng. Dark, almost night
The title of this post is an obvious reference to the recent book writen by Joanna Bator, which good Santa Claus gave my fiance as a  Christmas present;). The second, less obvious reference is computer game "Penumbra". The atmosphere of this game is dark and heavy, creepy corridors are lighted only by small beam of a flashlight. Penumbra is chilling me even when I'm only one of the people accompanying the player (esteem for Mateusz, who plays this game ALONE!). Of course, when we took these photos with Agata I did not think about the town Wałbrzych pictured in Joanna Bator's book or about the Penumbra. I just wanted to capture on photos my favorite sweater in perfect and long-searched shade of violet. However, during our short photoshoot the light went out and the corridor became a creepy scene;)

Vilet sweater - Tatuum; Violet shawl - Tatuum; Necklace - Parfois; Jeans - C&A; Boots - Reserved; Bracelet - Lilou

18 komentarzy:

  1. Swietne zdjecia :)
    Milo bylo was zobaczyc przelotem jakis czas temu :P

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był niestety prawdziwy przelot! Tego dnia robiliśmy zakupy na ostatnią chwilę przed sylwestrowym wyjazdem:(

      Usuń
  2. Swetrowy bakłażan idealny!
    ...i sceneria ze schodami jak wykwintna biżuteria, drzwiami jak brama do innego świata również idealna, i roześmiana, wesoła twarzyczka, też idealna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię takie stare kamienice i ich stare klatki schodowe :>

    OdpowiedzUsuń
  4. luuustmord,boze dziewcze drogie czego TY sluchasz<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Stalker" to przecież bardzo ładna płyta;)

      Usuń
  5. chciałam dodać, że robienie zdjęć trwało jakieś 3 minuty bo ktoś zaczął schodzić z góry a my sobie pstrykamy po ciemku:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam o tym, ale tak rzeczywiście było!:P

      Usuń
  6. Nie grałam, obejrzałam sobie właśnie screeny - klimatyczna, mrrau :) Ale nie mogę sobie teraz pozwolić na odpalanie nowego złodzieja czasu, szkoda.
    Fajny sweterek bakłażanowy. A trzecie zdjęcie niezłe ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale, ale mi się zdjęcia podobają:D mhrok i ciemność i niepewność:D super jak zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super zdjęcia, swietny klimat:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nice outfit!

    http://initialed.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Takie klatki schodowe i odrapane ściany, kojarzą się właśnie z Wałbrzychem, tym starym, nie z Piaskową Górą, którą opisuje J. Bator. Książkę zaczęłam czytać, ale być może muszę poczekać na wiosnę i duże dawki optymizmu, by ją skończyć i dostrzec urok w beznadziei.
    Pamiętam jeszcze ten stary Wałbrzych z górnikami w autobusach...

    Jesteś pewna, że chcesz mieszkać w starej chałupie na wsi?;)
    Ja tak właśnie mam, no i kurcze, ciężko czasami bywa...ale zwierzaki i przyroda rekompensują wszystko. No i stary dom żyje własnym życiem, powiedziałabym, że ma duszę.
    Marzy mi się koza i gęś z kokardą, ale to tylko kwestia czasu - trzeba postawić ogrodzenie.
    Sweterek prosty...i super!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam okazję wysłuchać tylko fragmentów tej książki czytanych w Radiowej Trójce i najbardziej zapamiętałam opis tego domu z wanną i głosami słyszanymi pod wodą, stąd ta klatka schodowa mi przypasowała;) Szkoda, że całość książki koncentruje się bardziej na Piaskowej Górze, bo zdecydowanie na stary Wałbrzych liczyłam. W ten weekend doczekałam się swojej kolejki do "Ciemno, prawie noc" i jak tylko skończę podróż przez Syberię z Colinem Thubronem to będę stawiać jej czoła.

      Co do chałupy, kur i kóz to takie moje marzenie od dzieciństwa, ale póki co z przyczyn finansowych bardzo mało realistyczne. Dopóki jestem daleko od wszelkich poważnych decyzji mogę sobie pozwolić na idealistyczne wyobrażenie jak to byłoby super;) No i zawsze lepiej jest odkładać nawet niewielkie fundusze na daleki w czasie domek pod lasem niż wydać je na kawę w Starbucksie czy kolejny sweterek;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...