poniedziałek, 14 stycznia 2013

Tydzień bez dżinsów

Po tygodniu posylwestrowej kwarantanny postanowiłam przełamać nieco rutynę moich codziennych strojów i rzucić sobie samej małe wyzwanie. W zeszły poniedziałek zaczął się mój tydzień bez dżinsów, które stały się zbyt często wybieranym przeze mnie elementem ubraniowym;)
Szczerze mówiąc nie było łatwo, ale pójście wyboistą drogą kreatywności przyniosło satysfakcję i większe zadowolenie z dnia codziennego. Eksperyment pokazał też jak bardzo koty zabłociły mi ścianę w narożniku pod torebkami, no i jak niesamowicie brudne i pełne odcisków rączek jest lustro w moim pokoju, co aż do momentu zobaczenia zdjęć zupełnie umykało mojej uwadze:P Jeśli ktoś nie lubi zdjęć "z rąsi" to niech lepiej nie patrzy dalej. Jako, że dokumentowałam moje stroje tuż przed wyjściem z domu w popłochu, że już jestem spóźniona, to są tutaj prawie same słodkie fotki w lustrze;)

Poniedziałek
W zasadzie był to też tydzień z moimi nowymi butami. Długo planowany zakup idealnych, prostych, brązowych kozaków z Loft37 wreszcie wyszedł z etapu planu w etap realizacji. Póki co pasują do wszystkiego;) 
 a tu wersja podrasowana termicznie:
no i klucz zestawu czyli hitowy medalion zrobiony przez Agatę:
Sweter - H&M; Medalion - Agata takie robi!; Spódniczka - sh; Pasek - lumpeksowa pamiątka z Kłodzka; Buty - Loft37; Marynarka - Pimkie

Wtorek


Sukienka - sh (Asos! głupio się ekscytować ale się ekscytuje;); Pasek - lumpeksowa pamiątka z Kłodzka; Kolczyki - prezent gwiazdkowy (Parfois); Buty - Loft37
Środa

Sweterek - Orsay; Szal - sh; Sukienka - Reserved; Łańcuszek - sh; Buty - Loft37; Torebka - Allegro

Czwartek
Eksperyment nie udał się tak do końca, a w proporcjach 6:1. Czwartek był dniem mojego dżinsowego potknięcia. W ciemności wczesnego poranka, kiedy zimny wiatr walił w okna, a migrena kolejny dzień szalała w głowie rzuciłam się w wody bezpieczne, dobrze znane, no i ciepłe. Żeby nie było wrzucam dokumentację, choć ten dzień nie był dobrym do robienia sobie zdjęć.
Fioletowy sweterek - sh; Korale - Parfois; Szal - Tatuum; Dżinsy - C&A; Kozaki - Allegro (Pull&Bear)

Piątek
Specjalna okazja, bowiem tego dnia wymóg "stroju galowego" był odgórnie narzucony. Wybrałam sukienkę z rękawkami, podbudowaną koronkową halko-spódnicą i wesołe rajstopki w serduszka. Docelowo, już po przejściu przez mrozy zamieniłam kozaki na czarne, skórzane baletki, a medalion na czarne "poważne" kolczyki.
Sukienka nie byłaby tak fajna, gdyby nie jej piękny tył!
Sukienka - sh; Spódnica koronkowa - sh; Rajstopy - od Mamy; Buty - Loft37;  Medalion - od Agaty; Kolczyki - domowy vintage

Sobota
Dzień także specjalny, bowiem wolny od pracy ale okraszony wieczorną imprezą. Chyba już Was nie zdziwi wybrane przeze mnie obuwie;) Moją tajną kartą chowaną w szafie od wakacji była jedwabna tunika z Zary kupiona za około 6zł w lumpeksie na wagę. No i jak tu się ekscytować wyprzedażami, kiedy jedwab można znaleźć już chyba tylko w lumpeksach, bo w obecnych kolekcjach został zastąpiony przez paskudny poliester?
Tunika - sh (Zara); Legginsy - H&M; Buty - Loft37

Niedziela
Kolejny "dzień specjalny". Targi Ślubne w Hali Stulecia! Mając na uwadze długą drogę przez zimno i śniegi postanowiłam zrezygnować z rajstop na rzecz szarych spodni i ciepłego swetra. Nie nastąpiło złamanie reguł, szare spodnie to przecież nie dżinsy;) Przy okazji targów pierwszy raz miałam okazję być pomalowana przez profesjonalną makijażystkę. Efekty możecie zobaczyć na dalszych zdjęciach:)
Szal - sh; Medalion - zrobiony przez Agatę; Sweter - sh; Szare rurki - Pull&Bear; Kozaki - Loft37
Makijaż - Edyta Kuśnierz

Podsumowanie (to już naprawdę koniec moich wywodów, serio!)
Każdemu znudzonemu swoimi codziennymi ubraniowymi przyzwyczajeniami polecam gorąco taki tydzień bez .... (i tu wpisać tą rzecz, którą się uporczywie nosi). Oczywiście żaden ze mnie autorytety, ale w moim przypadku taka odmiana się sprawdziła. Kreatywność nabrała rozpędu także na następny tydzień, a zdanie "nie mam w co się ubrać!" nie prześladuje już aż tak często domowników.

41 komentarzy:

  1. Ja zupełnie nie na temat, ale podoba mi się wnętrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Ja dokładnie o tym samym pomyślałam, zrób proszę jakąś malutenieńką sesyjkę w domowym zaciszu!
      Apropos lumpeksów, to zlikwidowano, a raczej przeniesiono za siedem gór i lasów mój ukochany lump w którym ubierałam i przebierałam się od stóp do głów od jakichś 9 lat. Koniec z jedwabiami. Twoje są cudne jak zwykle.

      Usuń
    2. Może kiedyś mi się uda taką zrobić;)
      Z tym lumpeksem to bardzo smutna wiadomość! Moje wrocławskie ulubieńce już dawno przestały być atrakcyjne, bo mają potwornie wysoką przebitkę cenową, no i bez swojej "bandy" nie ma co iść na dostawę. To mogłoby być bardzo ciekawe zjawisko dla socjologa, bo w czasie takiej dostawy można zaobserwować istne polowania przemyślane, z podziałami zadań na różnych członków "bandy". Teraz została mi już tylko lumpen-turystyka. Z takich właśnie ubiegłorocznych wakacyjnych polowań pochodzi ta tunika;)

      Usuń
  2. O przydałby mi się taki tydzień bez dżinów:) Teraz ogólnie mam kanał, bo jestem na wyjeździe a jak wiadomo, na wyjeździe ma się mało ciuchów i królują owe gacie w odcieniach niebieskiego:)))
    Klimacik zdjęć lustrowych jest uroczy, dowód na to że nie trzeba pstrykać na dworze. Najbardziej podoba mi się zestawik z serduszkami...jest taki słodki, i ta sukienka:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjazdy mają swoje prawa, zwłaszcza zimowe:) No i fajnie na wyjeździe nie mieć zbyt wielkiej walizki, a co będzie bardziej adekwatne "na każdą okazję i pogodę" niż dżinsy?;)

      Usuń
  3. Fajnie wyglądasz, świetny makijaż, ja jestem Twoim zupełnym przeciwieństwem w takim razie! Zakładam jeansy 4-5 razy w roku :P autentycznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak Ty pięknie wygladasz każdego dnia!
    A buty faktycznie są idealne:)
    pozdrawiam Cię:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł, naprawdę :) hmm chyba spróbuję przeżyć tydzień bez szarego swetra, nie wiem czy podołam :D
    ps śliczny wystrój pokoju. A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!:) U mnie swego czasu wielkim uzależnieniem były szare i bure kolory, teraz trochę udało mi się podkolorować szafę ale szary ma w sobie jakąś siłę przyciągania;)

      Usuń
  6. Zjeżdżam kursorem w dół i coraz bardziej się zachwycam. Jednak tunika zarowa za 6 zł pobiła wszystko:).
    U mnie musiałby być tydzień bez bluzki w paski;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się, bluzki w paski są jak dżinsy, pasują prawie do wszystkiego. Sama mam ich kilka w różnych odmianach kolorystycznych;)

      Usuń
  7. Szalona kobieto, inna by zrobiła z tego 7 postów ze stylizacjami, a Ty wszystko naraz :)
    Ale super pomysł na posta. Oderwanie od codziennej rutyny to rzecz bardzo ważna, nawet w drobiazgach. Mnie tez przydałoby się odspawać w końcu od dżinsów i bluzy. Niby ubiór to ostatnia rzecz, na jaką się zwraca uwagę w nawale codziennych spraw, ale jednak daje + 100 do energii życiowej, gdy jest ładny, przemyślany i inny niż "zwykły".
    Ja ostatnio tęsknię patrzę na długie kiecki, ale wyobrażam sobie ich dół malowniczo utaplany :) poza tym ziiimno ;) Póki co w kurtce zimowej czuję się bezpiecznie.
    Z konkretów - bardzo ładnie Ci w sukienkach. Ale zakochałam sie w zestawie środowym. 6+! I chcę taką kieckę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Człowiek lepiej ubrany jest mniej zmęczony, nie wiem czemu ale tak jest;)
      U mnie też pojawiają się takie pierwsze myśli o tym jak to super byłoby móc ubrać letnie sukienki, szarawary i alladynki, ale na razie zduszam te myśli w zarodku. Jest zima, jest ładnie, nie można myśleć jeszcze o wiośnie;)
      Sukienkę kupiłam we wrocławskim Outlet Factory, w sklepie Housa (mają tam ciuchy z Reserved i z Mohito też) tuż przed Sylwestrem. O dziwo było jeszcze sporo takich więc może można ją jeszcze gdzieś dostać:)

      Usuń
  8. najbardziej podoba mi się wtorkowy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, przeczuwam renesans tej sukienki w "codziennych stylizacjach";)

      Usuń
  9. ciuchy ciuchami... jak zwykle w moj gust trafiaja,ale smiertelnie ZAZDROSZCZE pokoju.Tez chce taki i kropka!

    A ,jeszcze jedno :nie ma dzis muzyki?! :D zadnych aphexow,zadnych lustmordow? musialam 2 raz posta przejrzec,bo oczyskom nie wierzylam ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwierdziłam, że ten post i tak jest już przeładowany więc muzyka to byłoby chyba za dużo, zwłaszcza, że każdy dzień to inny nastrój;) Ale mogę dorzucić tu w komentarzu to co teraz chodzi mi po głowie i chyba byłoby dobrym, wesołym podkładem;) Dziś nie ambienty a wesoła, trochę nawet dziewczyńska Seapony "What you Wanted";)

      Usuń
  10. śliczne stylizacje i piękna z ciebie dziewczyna :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję wszystkim:))) Cieszę się, że pomysł na post Wam się spodobał.
    Cieszę się, że mój pokój przypadł Wam do gustu. Szczerze mówiąc miałam o nim nie za dobre zdanie, ale to pewnie przez to, że przez tyle lat meble otrzymane po remoncie u Dziadka, dywan ze strychu i ściany w stonowanym kolorze mogą się już trochę znudzić;) Moje zdanie na temat mojego pokoju po tym poście na pewno się nieco zmieniło, aczkolwiek małe zmiany planuje. Na wiosnę malowanie ścian!:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Popieram to wyzwanie całym sercem! :) W lipcu zeszłego roku wytarła mi się ostatnia para dżinsów i z dumą przyznaję, że od pół roku nie nosze w ogóle spodni! :)) http://martkadoroszko.blogspot.ro/2012/07/bye-bye-trousers.html

    P.S. Środa jest mrrrau! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Ja bym tak nie dała rady, ale jeśli w dzieciństwie negowałam sens zakładania sukienek to jednak coś mi musiało z tego zostać;)

      Usuń
  13. Aktualnie sama przechodzę przez tydzień bez dżinsów! :)
    Czasem bywa kiepsko ze względu na niskie temperatury.
    Zestaw środowy i niedzielny, to moi ewidentni faworyci! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szacun! Ja się w tym tygodniu podporządkowałam mrozom i karnie noszę spodnie, choć staram się urozmaicać kolorystykę zakładając te z dna szafy;)

      Usuń
  14. śliczna środowa sukienka i rajstopy w serduszka:) bardzo podoba mi się Twój pomysł codziennych fotek i ich jakość:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta "galowa" sukienka jest piękniuchna. Podobają mi się strasznie takie rozkloszowane, ale jako zawodowy patyczak dziwnie się w nich czuję. Co za ironia :( Medalion od Agaty jest miodzio. Kolorowe kolczyki takoż. I calutki zestaw środowy!
    P. S. Chyba muszę zrobić sobie tydzień bez swetra. Mam ich już 8 i noszę je caluteńki czas. Czy to uzależnienie? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tydzień bez swetra w takie mrozy to byłoby zabójstwo! Jeśli to uzależnienie to całkiem rozsądne;)

      Usuń
  16. Naprawdę świetny pomysł na posta! Fajnie, że pokazałaś jak się ubierasz na co dzień, bardzo to inspirujące:) A piątkowe sukienka i tęczowe kolczyki zdecydowanie rządzą! No i, jak to wcześniej już ktoś napisał, świetnie wygląda Twój pokój. Bardzo mnie kręcą takie meble z lat 60.:)

    Poza tym nie masz pojęcia, jak Ci "zazdraszczam" umiejętności wyszukiwania takich fantastycznych ubrań w ciuchlandach i zestawiania ich z fajną biżuterią. To prawdziwy dar;) I tak sobie myślę, że z dobra połowa Twoich ubrań mogłaby się znaleźć w mojej szafie, bo tak mi się podoba. Tak więc jeśli kiedyś urządzałabyś jakąś wyprzedaż allegrową, zapodaj proszę linka na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo mi miło!:)) Do sprzedawania ciuchów na allegro zniechęciłam się jakiś czas temu, bo nie za bardzo szły. Jakkolwiek wiosna idzie, więc może wtedy natchnie mnie na przewietrzenie szafy i może znowu podejmę wyzwanie sprzedania czegoś;)

      Usuń
  17. a takim wyczuciem i umiejętnością dobierania ubrań i dodatków powinnaś się tym zajmować profesjonalnie. serio ;)) gdańska Matarnia szuka stylistki, przez fejsa, wystarczy dodać zdjęcie swojej styliazcji tu https://www.facebook.com/matarnia.parkhandlowy/app_238508789615616 myślę, że powinnaś spróbwać, jak nie dla pracym to żeby się chociaż pokazać, myślę, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!! Chętnie spojrzę na ten konkurs:)

      Usuń
  18. Ja nie lubię dżinsow, więc takie wyzwanie nie byłoby dla mnie problemem. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny blog :))
    Ciekawy post ;] Podoba mi się !!!
    Życzę miłego dnia.

    Zapraszam również do mnie :)
    I na moją stronę https://www.facebook.com/pages/In-another-light/413836138693856
    Za polubienie byłabym ogromnie wdzięczna !

    OdpowiedzUsuń
  20. Ty jesteś po prostu cudowna!:D wszystkie zestawy są fantastyczne i normalnmie zainspirowałaś mnie do zrobienia podobnego tygodnia!:D Ach! Uwielbiam:D

    OdpowiedzUsuń
  21. wszystkie stykówki są super, bardzo mi się podobasz w obu parach kozaków i do wszystkiego co masz na sobie pasują idealnie. Jesteś bardzo oryginalna i nieszablonowa.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...