wtorek, 19 marca 2013

Dwa dni w Krakowie

W moich rozmarzonych planach wyjazdowych widziałam siebie na ulicach pięknego Krakowa w kwiecistych sukienkach, turkusowym płaszczyku i może nawet jazzówkach (ale za nieco niższą temperaturę akuratną dla moich Loftów też bym się nie obraziła). Rzeczywistość okazała się okrutna i na wyjazd musiałam zabrać pancerne kozaki, ciepłą kurtkę, wiele warstw swetrów, a o sukience założonej do rajstop nie było mowy! Pomimo tak niedogodnych warunków wyjazd zaliczam do bardzo udanych, a powodów na odwiedzenie Krakowa ponownie mam teraz jeszcze więcej:)  Ale kto ma pecha w pogodzie ten może mieć szczęście na zakupach. W Krakowie miało miejsce spotkanie ze sklepem moich marzeń, w którym nie było śladu poliestru, a z półek i wieszaków zerkały piękne jedwabne sukienki, w dodatku przecenione na 100zł. O odwiedzeniu sklepu Noa Noa marzyłam odkąd zobaczyłam ubrania tej marki w sesjach zdjęciowych z "Wysokich Obcasów" (a było to już baaardzo daaawno temu, bo teraz w "WO" tak fajnych, kreatywnych sesji już nie ma). Piękne tkaniny plus przychylna cena sprawiły, że do Wrocławia nie wróciłam z pustymi rękami i i z jeszcze większą niecierpliwością oczekuję ciepłych dni!
Ale wracając na ziemię. Było zimno, albo i bardzo zimno. Oto mój pomysł na poradzenie sobie z trudnym tematem termicznieodpornego ale ładnego stroju. Tunika kupiona w wakacje za 3,60zł zaczyna właśnie swój renesans (uwielbiam to uczucie, kiedy "odkrywam" jakiś nieco zapomniany/wzgardzony ciuch ze swojej szafy na nowo). Było za zimno aby pokazać ją w całości, ciekawych odsyłam do wakacyjnego posta, tu. I to już koniec moich długich pokrakowskich wynurzeń, dziękuję tym którzy do tego momentu dotrwali;)



A tutaj zostałam przyłapana jak odłączam się od grupy znajomych i pędzę do jakiegoś sklepu z ciuchami czy biżuterią. Dla tych, którzy mi towarzyszą na wycieczkach jestem prawdziwym utrapieniem;)
Fot. S. i Ula

Kurtka - outlet
Komin - dałam go Mamie w prezencie (i teraz go podkradam, jestem okropna;)
Tunika - sh
Medalion - Agata
Ciepłe dresorurki - TKmaxx
Kozaki - Bata
Torba - Allegro


Eng. Two days in Kraków
I spent two days in Kraków together with my friends. It was a great time, although it was sooo cold that wearing tights and light dresses was impossible. I managed with the problem by wearing warm trousers like leggins, tunic and warm sweaters. I wasn't able to put my coat off, so if you are curious about the tunic, you can see it here. In Kraków I visited the shop of my dreams, Noa Noa. There was no poliester on shelves, only silk, cotton and other good textiles. And there was a great bargain. I bought two dresses and I can't wait when spring will come even more!

Coat - outlet; Tunic - sh; Necklace - Agata; Warm leggins - TKmaxx; Boots - Bata; Bag - Allegro

13 komentarzy:

  1. E tam, pancerne kozaki masz świetne, warstwy swetrów kojarzą mi się z moim ukochanym grungem, wyglądasz super, wyjazd udany, a my mamy fajny post u Ciebie (już nie mogłam się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i naprawdę się cieszę:D
      Co do kozaków to wyglądowo są fajne, ale mają potwornie sztywną podeszwę więc chodzi się w nich jak w gipsie. Nie wiem czy wszystkie buty z Baty takie są, bo te są moimi pierwszymi, ale zdecydowanie nie jest to obuwie fizjologicznie przystosowane do naturalnych krzywizn stopy.

      Usuń
  2. Jak fajnie zobaczyć u Ciebie znajome mi miejsca:D Następnym razem musi się już udac nam spotkać:D Czekam tu na Ciebie, a razem ze mną gorąca czekolada i szarlotka w Prowincji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem na tak:D Najlepsza czekolada jaką w życiu piłam to topiona czekolada mleczna w Manufakturze Czekolady! Była słodka jak mleczko kondensowane w tubce i bez żadnych budyniowych dodatków. Tam na pewno muszę wrócić;)

      Usuń
  3. Bardzo fajna, luzna, codzienna stylizacja :) Idealna na panującą aurę pogodową! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oo byłaś w Krakowie!!:D kiedy dokładnie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ten weekend. Myślałam, żeby się może z Tobą umówić na kawę, ale cały wyjazd był na wariata, w ostatniej chwili się pakowałam więc ostatecznie zabrakło mi czasu na jakiekolwiek plany.. Ale nic straconego, bo jak zapowiedziałam, do Krakowa chcę zawitać niebawem:)

      Usuń
  5. wyjazd do Krakowa jest moim wielkim marzeniem, ale wolę jednak poczekać z jego realizacją aż będzie ciepło, bo też widzę siebie pośród tych wszystkich kamieniczek właśnie w sukience.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie wygladasz, a o pogodzie już nawet nie chcę wspominać, grrrr...

    OdpowiedzUsuń
  7. zazdroszczę wyjazdu do Krakowa :))

    OdpowiedzUsuń
  8. lovely outfit, dear!
    xoxo

    http://yuliasi.blogspot.com/
    love, Yulia

    OdpowiedzUsuń
  9. That Women s cardigan sweater is so beautiful and it's an essential piece in anyone's wardrobe.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...