piątek, 8 marca 2013

Wałbrzych w samo południe

O bliższym poznaniu Wałbrzycha marzyłam odkąd przejeżdżałam przez to miasto w ramach powrotów z gór czy innych wycieczek i od kiedy przeszliśmy się szybko przez rynek i okolice przy okazji jednego z takich wyjazdów. To miasto zostało nieco lepiej poznane przez mojego chłopaka, a jego opowieści o wyludnionych ulicach i podupadłych kamienicach wypełniły moją wyobraźnię. Miary dopełniła lektura dwóch książek Joanny Bator, "Ciemno, prawie noc" i "Piaskowa Góra". Tak oto pojechaliśmy na jednodniową wycieczkę do Wałbrzycha. Włóczyliśmy się po ulicach i uliczkach, przemieszczaliśmy się między dzielnicami  i oczywiście lumpeksom nie odpuściłam.
Co do ubrań to prawie wszystko tutaj już znacie. Nowość to rozpoczęcie przyjaźni z czerwoną szminką i kolorem czerwonym nie tylko przy okazji meczy polskiej reprezentacji;)


Fot.S.

Korona z kwiatów - DIY (S. powiedział, że szedłby dziesięć metrów za mną gdybym ją założyła na bardziej ludnej ulicy.. jeszcze nie wie, że mam wobec niej zestawowo-imprezowe plany;)
Szal - podkradziony kiedyś Babci
Płaszcz - sh
Torebka - od S. (TK Maxx)
Kozaki - Loft37


Eng. Wałbrzych at noon
I wanted to get a closer look at the town Wałbrzych since I was driving threw this city during my returns  from the mountains and other trips and when once during such return we walked around the market square. This town was a bit better known by my boyfriend, and his stories of deserted streets and decrepited buildings filled my imagination. Measures fulfilled after reading two books written by Joanna Bator: "Dark, almost night" and "Sand Mountain". Thus, we took a day trip to Wałbrzych. We roamed threw the streets and of course I visited some secon hands.
As for the clothes they were almost all on the blog already. New issue is start of my friendship with red lipstick and red colour, worn not only on the occasions when the Polish football team plays;)

Flower crown - DIY; Szawl - my Grandma's; Coat - sh; Bag - from S. (TK Maxx); Boots - Loft27

41 komentarzy:

  1. Pragnę takiej korony kwiatowej z serca całego (ja z nieco mniejszych kwiatów, ale still PRAGNĘ), przepiękna!:D Kwitnąca Lila<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniejsze kwiaty byłyby zdecydowanie wygodniejsze! Ja się zamierzam na wianki i korony robione przez "Ptaszarnię" ;)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia w tym słońcu. ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądasz w tej koronie i ustach czerwonych jak Frida Kahlo! Chłopy się na takich rzeczach nie znają, dla nich kobiety mogłyby chodzić na golasa i świat byłby idealny, bez ciuchów, to dopiero by było:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie to ujęłaś!:D Swoją drogą, myślałam że mężczyznom podoba się czerwona szminka na kobiecych ustach. I to chyba stereotyp nieprawdziwy! Mój chłopak nie wyglądał na kogoś oczarowanego, a raczej bardzo zdziwionego (pewnie podobna reakcja byłaby gdybym pomalowała usta na czarno, ale wtedy byłaby uzasadniona!;)

      Usuń
  4. pozytywnie i tak weselnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłaś idealnie, koronę chciałabym ubrać na swój wieczór panieński.. chyba że do tej pory zupełnie mi spowszednieje, bo nie wiem czy wytrzymam z nie ubieraniem jej na wcześniejsze imprezy;)

      Usuń
  5. Wyglądasz jak duch tego miejsca. Jak słowiańska księżniczka z dawnych czasów przechadzająca się ulicami współczesnego miasta. Piękny post, cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś specjalnie zatrzymaliśmy się w Wałbrzychu, żeby sprawdzić czy rzeczywiście taki brzydki jak się słyszy. Fakt, szału nie robi, ale myślę, że największą zmorą tego typu miast jest to, że nawet jak mają ładne centra, rynki, to nie są one zagospodarowane, brakuje kawiarni, barów, czegoś, co by przyciągnęło ludzi, jakieś miejsce gdzie mogliby usiąść, wypić piwo, zjeść chabaniny ;) Z tego co pamiętam na rynku w Wałbrzychu był tylko bank, sklep z butami i ciuchland ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że centra miast wytrawiają się z wszelkich atrakcji na rzecz banków, lumpeksów i podejrzanych salonów gier. U nas we Wrocławiu wprawdzie rynek jest i nic mu nie dolega, ale takim zmarnowanym miejscem staje się ulica Świdnicka. Aż przykro iść tą ulicą, oblepioną paskudnymi reklamami, bankami i lumpeksami o paskudnych witrynach (na znak protestu nigdy tych lumpeksów nie odwiedzam;).
      Mam nadzieję, że w Wałbrzychu szybko uwiną się z rewitalizacją kopalni, która ma być sporą atrakcją turystyczną, wtedy może pojawi się więcej atrakcji. Bo samo miasto jest bardzo ciekawe. I nawet "Lindex" mają w centrum handlowym, a u nas nie ma!
      Tak z lokalnych ciekawostek, w Świdnicy blisko rynku pojawiła się "megahipsterska", pięknie odpicowana naleśnikarnia, byłam pod wrażeniem;]

      Usuń
  7. No i zapomniałam dodać: wyglądasz prześlicznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Wam za tyle miłych i ciepłych słów:))

    OdpowiedzUsuń
  9. nie rozumiem mody na wianki... co nie zmienia faktu, że jest piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Noo świetnie świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mało kto odważyłby się na taki wianek!
    Jest piękny i dodaje stylizacji tego "czegoś"

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta korona, to tak na przekór temu miastu - wyglądasz w niej jak królowa!
    W czerwonych ustach bardzo ładnie:)

    A wiesz, że w Wałbrzychu mieszkała Olga Tokarczuk?
    Wałbrzych to moje dzieciństwo, jeździłam do Szczawna Zdroju do mojej matki chrzestnej. Prężnie tam działał teatr, czy tak jest nadal? Mam nadzieję.
    Podobają mi się też dworce - Wałbrzych-Miasto, zawsze będę darzyć sentymentem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu Olgę Tokarczuk kojarzyłam z Jelenią Górą. Może dlatego, że zawsze gdzieś tam o niej słyszałam ale jakoś nie zabrałam się do żadnej z jej książek.
      Czy teatr dalej jest dokładnie w Szczawnie to nie wiem, ale ten wałbrzyski jest dość znany i na spektakle jeżdżą też ludzie z Wrocławia (i to wydaje się takie super modne i alternatywne;)
      Właśnie mi uświadomiłaś, że w mojej wycieczce pominęłam dworce, a te zawsze mają swój klimat. Mam więc powód aby znowu wycieczkę tak ukierunkować, żeby o Wałbrzych zahaczyć;)

      Usuń
  13. Moje rodzinne miasto :-). Bardzo żałuję, że musieliśmy wyjechać, bo niestety, nie jest to miasto, gdzie mogą się rozwijać młode rodziny. Wałbrzych jest piękny, bo nietknięty okrucieństwem II wojny światowej...i na szczęście ostatnio postarali się o renowacje części kamienic w centrum. Niestety, ale centrum umarło przez brak odpowiedniej infrastruktury. Mój dom rodzinny jest blisko dużego parku (Park Sobieskiego) , więc do rynku miałam max 10 minut na piechotkę. Ale...co z tego, skoro, żeby iść posiedzieć w knajpie, trzeba jechać na Piaskową Górę, bo w centrum wszystko padło. Ponoć coś tam ostatnio się pootwierało nowego w okolicach rynku, ale z racji tego, że do Wcha mam 1030km, ciężko to sprawdzić i ocenić.
    Cieszę się, że to miasto przyciąga ludzi z zewnątrz i mam nadzieję, że kiedyś ktoś tam pójdzie po rozum do głowy i zacznie je rozwijać w kierunku turystycznym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że mój post przyciągnął osobę z Wałbrzycha:) Cieszę się i dziękuję za tak rozwinięty komentarz:))
      Swoją drogą szukałam w internecie jakiejś szafiarki z Wałbrzycha, bo stare kamienice, kolejowe wiadukty to piękne tło do kreatywnych zdjęć.
      Mam nadzieje, że w Wałbrzychu uda się skończyć rewitalizację tej kopali, wtedy przeciętny turysta skręci z obwodnicy do centrum, zamiast pędzić tylko do Książa i Palmiarni.

      Usuń
    2. Nie mieszkam w Wałbrzychu od 4 lat...ale staram się tam wracać jak najczęściej. Głęboko wierzę, że coś się kiedyś zmieni. Może na starość chociaż będziemy mogli wrócić, kupić sobie działkę pod Wchem i zbudować drewniany domek z widokiem na góry :D. Póki co...mam Rotterdam.

      Usuń
  14. wow, jestem pod wrażeniem, że ktoś zachwycił się Wałbrzychem. Jest w pobliżu mojego rodzinnego miasta, robiłam tam prawo jazdy - szczerze go nienawidziłam w tamtym okresie. Ale Ty ujęłaś go na zdjęciach wybitnie... pięknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!:)
      Dla mnie takie nieoczywiste piękno jest bardziej inspirujące;)

      Usuń
    2. Panno Natasho, ja po robieniu prawka w Legnicy organicznie nie znoszę tego miasta, więc przybijam piątkę!

      Usuń
  15. Rewelacyjnie! Korona, chustka i torebka tworza swietna calosc!

    OdpowiedzUsuń
  16. o jak ślicznie! (i nie mam na myśli tylko miasta;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie wszystkim dziękuję za komentarze:)) To naprawdę miła niespodzianka przeczytać tyle miłych słów, zwłaszcza po okropnym, stresującym weekendzie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. korona taka jak u nas :) bardzo ladnie wygladasz ! i nie ma co sie czaić tylko chodzic w takich rzeczach po ulicach! troche polske rozkrecic :D

    OdpowiedzUsuń
  19. przecudowna jest ta kwiatowa korona i naprawdę Ci pasuje, no cud-miód! :D
    pragnę takiej :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Wianek jest absolutnie rewelacyjny!:))
    Zakładaj go!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję za komentarze i zachęcanie mnie do niekrycia się z kwiatową koroną;) Po tak miłych słowach otuchy na pewno odważę się przywdziać czerwone kwiaty na jakąś imprezę albo specjalną okazję;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawe te kwiaty, chociaż ja bym się chyba nie odważyła ;-) Ale noś noś, może wiosna szybciej przyjdzie i śniegh szybciej stopnieje ;)Ja tam się zakochałam w tych butach, pokaż je bliżej ;P

    OdpowiedzUsuń
  23. Wpadłam to jeszcze raz, popatrzeć na śliczną Lilę w koronie, i chyba dobrze, że to zrobiłam, bo nie widzę komentarza, którego na pewno dodawałam, a może mi się śniło, więc pisze jeszcze raz - cudownie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, nie śniło Ci się! Pamiętam komentarz od Ciebie i nie wiem co się z nim stało... dziwna sprawa:(
      Jeszcze raz dziękuję za ponowne odwiedziny!:))

      Usuń
  24. łaaaał, ta kwiatowa korona jest świetna! może zaczniesz robić takie do sprzedaży, hmmm? :>

    OdpowiedzUsuń
  25. Super klimat na tych zdjęcia . Opaska z kwiatów boska :)

    wpadnij do mnie : www.miwj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. ooo widzę znajome miejsca :) piękny wianek :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyglądasz jak Pani Wiosna w środku zimy :))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...