wtorek, 9 kwietnia 2013

Jeszcze nie wiosna

Jest dalej zimno, a jako że grypa w moim domu szaleje, rozbieranie się z płaszczy byłoby szczytem braku rozsądku. Całe szczęście do uwiecznienia jest kapelusz i torebka dopiero raz na blogu błysnęła, jest więc co pokazywać. No i jeszcze pastewne klimaty po zachodzie słońca z opuszczonym cmentarzykiem za pięknie kutym płotem. Liczę jednak, że następny post to będzie już kwietna sukienka!



Fot. Mama:)

Kapelusz - od Mila
Komin - Reserved
Płaszcz - H&M
Rurki - Zara
Botki - Reserved
Torba - od S. (TKmaxx)


Dziś do posta będzie bonus. Zostałam zostałam wezwana przez Anguę do odpowiedzi na jedenaście pytań;) Oto one:
Spacer po lesie czy wypad do klubu?
Spacer po lesie w południe, a wieczorem piwo w mieście;]

Miasto czy wieś?
W marzeniach wieś mam, ale na razie życie szykuje się życie miejskie.

Pomidorowa z ryżem czy z makaronem? ;)
I ta dobra i ta... ważne żeby ze śmietaną;)

Włosy naturalne czy farbowane?
Naturalne, choć ostatnio pojawiła się u mnie pokusa czy by tego naturalnego koloru pierwszy raz w życiu trochę nie podrasować;)

Perfumy czy makijaż?
Makijaż, chociaż minimalny to jednak dla dobrego samopoczucia musi być.

Bujanie w obłokach czy realne plany?
Zdecydowanie to pierwsze!

Słodki czy słony?
Słony na śniadanie i obiad, a słodkie po obiedzie;)

Minimalizm czy modowe szaleństwo?
Po zimowej szarudze kusi mnie wskoczenie w kolory, najlepiej wiele kolorów na raz!

Gra o Tron czy Lekarze?
Nie widziałam ani Gry o Tron ani Lekarzy;) Seriale mnie nie pociągają, bo zjadają za dużo czasu, wiec na wszelkie serialowe nowiny/klasyki jestem głucha i obojętna. Jedyny serial, który przyciągnął mnie na dłużej to Californication, który oglądałam towarzysko na studiach w czasie okienek (pozdrowienia dla Agaty;) aaa i jeszcze klasyk, czyli Seks w wielkim mieście.

Introwertyk czy ekstrawertyk?
Samej ciężko jest siebie określić. Tu powinni wypowiedzieć się ci, którzy mnie znają;)

Plaża i ciepłe morze czy wypad w góry?
W wakacje musi być woda. Plaża i ciepłe morze to moje marzenie na ten rok! Natomiast góry to obowiązkowy program na jesień, wtedy mają w sobie więcej magii.

Niestety nie mam teraz możliwości czasowych na stworzenie mądrych pytań i pociągnięcie zabawy dalej, ale w następnym poście obiecuję poprawę;)

14 komentarzy:

  1. Teraz zamiast kwietnej sukienki jest kwietna torebka i cmentarzysko na którym spoczęła zima:D Same pozytywy!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słońce już tak przyjemnie grzeje, że jak tylko dojdę do siebie to wyskakuję robić zdjęcia w nowej, krótkiej, skórzanej kurteczce;)

      Usuń
  2. Dzięki za odpowiedzi, takie trochę nieoczywiste ;)
    Jak masz chęć się farbnąć, to spróbuj szamponem koloryzującym, ja tak zawsze robiłam, kiedy miałam ochotę coś zmienić. I tak dochodziłam do wniosku, ze najlepiej mi w swoich własnych :) Inna sprawa, ze ja mogę tylko zmienić z ciemnych na bardziej ciemne, na rozjaśnianie nie odważyłabym się w życiu.
    Pytanie o seriale było intencjonalne, bo ja żadnego z nich nie widziałam, liczyłam, ze ktoś mi cos poleci, ale na razie trafiam na osoby, które tak samo jak ja są nie w temacie :) Lubię oldskulowe - Przystanek Alaska, Hotel Zacisze :) Gre o Tron czytałam kiedyś, była AŻ tak dobra, że boję się oglądać serialu. Ale ponoć niezły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było mi miło zostać zaproszoną do zabawy;)
      Mnie kuszą rudości, ale tak przed samym ślubem trochę boję się robić rewolucje. Z drugiej strony ożywiony na głowie mógłby dużo dodać do wyglądu;]
      Co do seriali to Gra o tron ponoć jest dobra, brat S. właśnie obejrzał jeden sezon i polecał!;)

      Usuń
  3. Jesiennie się zrobiło ; )
    zapraszam do mnie
    http://ellsolange.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to ostatni post w takim klimacie aż do... października:)

      Usuń
  4. Na Twoim blogu zawsze jest klimat bliski memu sercu, myślę że to przez tą wieś, którą masz w sobie;)

    Ładna torebka i...nie daj się grypie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie:) Póki co udało mi się przetrwać cało wśród zarażonych, dużo tranu, witamin i tłustego jedzenia;)

      Usuń
  5. Uwielbiam te Twoje pastewne klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tereny przepiękne... Ale szczerze mówiąc chętnie oglądałabym na blogach już zieloną łąkę :)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że już niedługo takie plenery pojawią się na blogach;)

      Usuń
  7. Ja również czekam na wiosnę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz będzie chyba turbowiosna, ma być w czwartek 24 stopnie we Wrocławiu!;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...