wtorek, 16 lipca 2013

Rocks, sea and the sun

Ta sukienka trafiła do mojej szafy późną jesienią zeszłego roku i wiedziałam, że będzie przebojem tego lata (zwłaszcza, że uszyta jest z przyjemnie chłodnego materiału). Wprawdzie powstrzymanie się od ubrania jej przez całą dłuuuugą zimę i zimną wiosnę było dość trudne, tak samo jak od sfotografowania się w niej przy pierwszych wrocławskich upałach. Warto było jednak poczekać na piękne, chorwackie krajobrazy, do których delikatne, pastelowe wzory pasują idealnie:) 


Fot.S.

Sukienka - sh
Indiańska torba - od Wujka
Sandały - od Mamy S.
Łańcuszek - Promod


Eng.
This dress was waiting for being photographed for long, long time. Whole winter and cold spring she was hanging in my wardrobe. Finally I matched it with perfect background, the beautiful croatian rocky beach:)

Dress - sh; Indian bag - from my Uncle; Sandals - from Mum S.; Necklace - Promod

18 komentarzy:

  1. Stylizacja na lato idealna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto było czekać - idealnie wpisuje się w miejscówę;)
    Bardzo ładne, stonowane, spokojne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Niestety, Mama S. chce je z powrotem:( Muszę szukać dalej idealnych sandałów.

      Usuń
  4. Bardzo klimatyczne zdjęcia, świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wchodzę już któryś raz i podziwiam, i wzdycham do swojego urlopu (tego który był i który się zbliża)...Sukieneczka wymarzona na takie okoliczności przyrody i czasoprzestrzeni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach, jak ja chciałabym znowu być na tych skalistych plażach. Choć w oliwne gaje się już nie zapędzę, bo przeraziła mnie myśl o wężach. Raz się wybraliśmy, chcąc przejść wierzchołkiem wyspy Ciovo, ale gąszcz w pewnym momencie był już tak duży że zawróciliśmy. Potem dopiero pomyślałam o wężach. Jakby pomyślała w trakcie, to musieliby mnie wynosić stamtąd na rękach.
    Kocham to miejsce też za czarne, mroczne cyprysy. Mam jeszcze gdzieś szyszki z nasionami, ciekawe czy udałoby się wyhodować taki u nas. Pod jednym robiłam sobie zdjęcie, ludzie dziwnie na mnie patrzyli:), ale był tak wielki, czarny i ponury że nie mogłam się oprzeć;), jak z obrazów Van Gogha.
    Sukienka idealna, wygląda jak mgiełka..i torebka bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam o wężach idąc przez pola lawendy na wyspie Hvar i na ścieżce do baszty nad Salo, całe szczęście żadnych nie spotkałam;)
      A nasiona to fajna pamiątka, myśmy kiedyś po podróży do Francji próbowali pinię wyhodować:)

      Usuń
  7. Bardzo dobre zdjęcia, klimatyczne, takie trochę jak z lat 70-tych, ogromnie mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję wszystkim i gorąco pozdrawiam z Pojezierza Drawskiego:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudna sukienka!

    http://pierwszy-motylek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjnie! <3

    http://linde-lo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym być tam, gdzie Ty na tych zdjęciach.
    Świetny klimat, a sukienka to faktycznie strzał w 10! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. love your dress and bag! looking gorgeous <3

    Letters To Juliet

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...