poniedziałek, 29 lipca 2013

W boru Kalinka

Dziś mało tekstu, więcej obrazów. Las, brukowana droga, dużo słońca, ludowa sukienka i wianek, który uplotłam ze sztucznych kwiatów kupionych po drodze w Wałczu. Do tego muzyka komponująca się z krajobrazem i strojem. A zdjęcia w dwóch odsłonach: rozświetlone w obiektywie S. i pełne letnich kolorów od Uli.

Fot. Ula

Sukienka - sh
Wianek - DIY
Buty - chorwacka Zara (mój jedyny wyprzedażowy łup)


Eng. Kalinka in the forest
Today more images than text. Forest, paved road, sunbeams, folk dress and wreath, which I made from artificial flowers bought on the way to the Lake District. And the music composing with the landscape. Photos in two guises: illuminated and full os sun by S. and full of summer colors by Ula.

Dress - sh; Wreath - DIY; Platforms- bought in Croatian Zara

20 komentarzy:

  1. WoW...jak letnio, jak radośnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham takie leśne wyprawy ;)

    zapraszam: http://youbeefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Będzie o nich osobny post, bo historia związana z ich zakupem jest ciekawa;)

      Usuń
  4. Ale radosny, letni klimat!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale bomba, chyba nie znam drugiej dziewczyny, która by ot tak sobie uplotła wianek ze sztucznych kwiatów i wygladała tak uroczo :) A "Kalinka" po mnie chodzi od kilku dni, to chyba przez sezon weselny ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to chyba najlepszy komplement:D

      Usuń
  6. Lubię Wieśniaków! I takie leśne nimfy w pięknych sukienkach i ciekawym obuwiu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Będzie o nich post, już mnie S. skrzyczał, że nic o ich historii nie napisałam;)

      Usuń
  8. Promiennie w każdym calu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę te buty od razu rzucają się w oczy. Świetne są!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...