środa, 25 września 2013

Nasze wielkie wiejskie wesele

W tym roku czas biegnie jak szalony. Wkrótce będą już cztery miesiące od naszego ślubu i naprawdę nie wiem kiedy to tak szybko minęło. Zgodnie z obietnicą zamieszczam małą relację. Tak wiem, późno;) Ale wpierw mały wstęp... Pierwszą myślą jaką mieliśmy, kiedy przyszło do rozważań nad naszym weselem, była impreza w plenerze w lesie albo w zagrodzie (jak w filmie "Kogel-mogel"), ale pomysł ten upadł z uwagi na nieprzewidywalną pogodę i brak własnej zagrody;) Wtedy zaczęliśmy szukać stodoły, koncepcja ta była bardzo pociągająca estetycznie. Niestety w okolicy Wrocławia stodół przystosowanych do zrobienia tam tak dużej imprezy brak, a przynajmniej dobry wujek google żadnej mi nie podsunął. Jako, że "elegancka" impreza w domu weselnym oświetlonym ledami była czymś na co żadne z nas nie chciałoby się zgodzić postanowiliśmy pójść ścieżką wyboistą acz tradycyjną i wesele urządzić najbliżej mojego domu, w świetlicy wiejskiej na podmiejskiej wsi. Czemu ścieżka jest wyboista? Urządzanie wesela w świetlicy wiąże się z mnóstwem przygotowań, które trzeba samemu zorganizować i wykonać. Zaczynając od zakupów niewyobrażalnych ilości produktów spożywczych i dowiezieniu ich paniom kucharkom (dziękujemy Rodzicom!!), aż po umycie naczyń na 120 osób (tu też dziękujemy Rodzicom i rodzinnym znajomym) i przygotowanie wymarzonych dekoracji (tu największe podziękowania dla Oli, D., Uli i reszty naszych przyjaciół). Pracy było naprawdę dużo, ale dzięki temu impreza była dokładnie taka jaką chcieliśmy mieć. To dekoracje okazały się największym wyzwaniem. To był w zasadzie wielki projekt wykonawczy. Od zwymiarowania sali, zrobienia szkicu i koncepcji, przez zakup tkanin, wstążek, balonów w hurtowych ilościach, wyszukiwanie w lumpeksach i na targu staroci ładnych drobiazgów, aż po samą realizację na dwa dni przed weselem. Bez wynajmowania doświadczonej firmy, ale za to z poradami i olbrzymią pomocą przyjaciół, umysłową i fizyczną;) I w tym fachowych przyjaciół. Ola, D. i Ula nie dość, że towarzyszyły na każdym etapie przygotowań dekoracji sali (i same wykonały dużą część chorągiewek, napis nad wejściem i mnóstwo innych rzeczy) to w całości zajęły się udekorowaniem kościoła. Strona z aranżacjami i rękodziełem wykonanym przez Olę Matczak wkrótce ma ruszyć więc na pewno pojawi się u mnie link i informacja:) To nie koniec miłej pomocy od przyjaciół. Bukiet zrobiła dla mnie AnowiLow, a resztę kwiatów wykorzystaliśmy do przystrojenia butelek-wazonów na sali. Czy można chcieć więcej? Nie można, ale było tej pomocy więcej:) Część ciast przygotowała dla nas D. Wiedziałam, że upieczone przez nią słodkości przerosną wszelkie wyobrażenia nie tylko w smaku ale i w wyglądzie. Dla każdego z gości (a mało ich nie było) czekała pyszna babeczka. Głodnych przepisów i pięknych zdjęć odsyłam tam gdzie rosną poziomki;) A chcących podejrzeć jak to nasze wiejskie wesele wyglądało zapraszam do oglądania zdjęć. Tych, którzy chcą się dowiedzieć więcej o mojej sukni i makijażu odsyłam do tego posta.
























 Niespodzianką wieczoru był koncert Głosu Rozsądku. Fajnie mieć fajnych znajomych;)







i jeszcze kilka zdjęć z naszej ślubnej sesji:)











Fot. Bartłomiej Bukowski (Fotoformy)

*nasz pierwszy taniec:D

38 komentarzy:

  1. Oglądam i oglądam... cudowne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przecudne zdjęcia. Musisz mieć wspaniałych przyjaciół, że tak bardzo byli z Tobą w tych dniach:)))Ciekawa jestem tylko które "Wesele" było dla Ciebie inspiracją:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjaciele są naprawdę wspaniali:) Co do weselnych inspiracji to chciałam uniknąć zadęcia, tylko żeby zabawa była fajna, jedzenie dobre i sala wesoło przystrojona. Film W.Smarzowskiego, widziałam dopiero parę dni temu, ale urzekł mnie:D

      Usuń
  3. Mnie czeka już za niecały rok wielkie wiejskie wesele i znalazłam piękną restauracje która wygląda jak ogromna stodoła/szopa. jest cała z drewna i naprawde tego szukałam.. chcę wykorzystac mnóstwo lawendy i innych roślin żeby własnie podkreślić efekt sielanki. Wy mieliście piękne dekoracje i widzę że materiału poszło co nie miara :)) Ja będę miała trochę prościej, bo i lokal jest już wiejski i sam zrobi jedzonko. I tak podziwiam za odwagę i końcowy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara:) I jeszcze lawenda, zapach będzie piękny i fiolet z kolorem drewna.. ach:) Pojawi się relacja weselna u Ciebie na blogu?:)

      Usuń
  4. urocze zdjęcia,bardzo klimatyczne ;>

    OdpowiedzUsuń
  5. czy relacja się pojawi? jeszcze sama nie wiem- to sporo czasu :) na pewno pojawi się moja suknia i na bank poprosze fotografa o uchwycenie klimatu miejsca przy fotografowaniu mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie będę wypatrywać posta z suknią śubną:)

      Usuń
  6. swietny mix zdjec :) slub musial sie naprawde udac :) a sie chajtalam juz ponad 7lat temu i neistety takich pieknych zdjec nie mam :(

    co powiesz na wzajemna obserwacje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!:) Jako, że sama ciągle robię zdjęcia na bloga czy też hobbystycznie krajobrazowe, więc ładne udokumentowanie wydarzenia było dla mnie jedną z najważniejszych rzeczy.
      Co do obserwowania to nie lubię zależności, jeśli spodoba mi się Twój blog to dodam go do obserwowanych niezależnie od odwzajemnienia obserwacji, a jeśli to nie moja bajka to na siłę obserwować nie będę:)

      Usuń
  7. fantastyczne zdjęcia! Jednak najlepsze jest to, że fajna, mądra z Was para! I widać to po weselu - bez zadęcia, kiczu, sztuczności. Wszystko zorganizowane po swojemu, ze smakiem i przede wszystkim radością :)

    Mam nadzieję, że w Polsce będzie co raz więcej takich wesel (bo doświadczeń dobrych nie mam niestety :D)!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. No ja lubię taki rockowy pazur, aczkolwiek zdelikatniałam ostatnio :) Planuję posta o projektantach, których lubię i od których mam rzeczy. Jest kilka młodych marek z Wrocławia, które są wybitnie kolorowe i na pewno je uwzględnię w tym zestawieniu :)

    Co do tych dominujących szarości i czerni... Myślę, że wynika to z tego, że nieraz dla "zwykłego zjadacza chleba" (takiego jak ja na przykład, czyli nie zarabiającego milionów miesięcznie) nadal te rzeczy mogą być trochę drogie. Dlatego dużo osób jeśli kupuje coś od projektanta to stawia na klasyczny fason i uniwersalny kolor - czyli na przykład czerń. Bo to nigdy nie wyjdzie z mody i nie będzie szkoda straconych pieniędzy. Poza tym Polacy nadal trochę się boją kolorów. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie.


    PS Jeśli kiedyś wezmę ślub to Twoje wesele będzie dla mnie inspiracją - dawno nie widziałam czegoś tak gustownego. I zdjęcia wspaniałe. Już 3 raz je przeglądam (wczoraj w nocy zrobiłam to dwa razy, taka byłam zachwycona).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa:D Ach:D
      Te czerni i szarości to chyba nie tylko polska cecha charakterystyczna. W sumie to najłatwiejszy sposób na dobranie do siebie różnych ciuchów, a czerń wiadomo, wygląda prawie zawsze dobrze/elegancko. Chociaż ja muszę mieć naprawdę dobry dzień żeby założyć coś czarnego. Zmęczenie czy brak chęci na makijaż ambitniejszy niż kropla podkładu czerń przekreśla, bo mam wrażenie, że ten kolor tylko podkreśla mój zły stan;)
      Co do polskich projektantów to przed weekendem przejrzałam trochę sukienek na shwrm.pl i doszłam do wniosku, że brakuje projektanta tworzącego ciuchy w stylu boho. Wzorzyste sukienki, warstwy, zwiewne fasony. Ale może to mnie zabrakło cierpliwości żeby szukać dalej na stronie;) Czekam więc z niecierpliwością na Twojego posta projektanckiego;)

      Usuń
  9. Niesamowite wyczucie stylu, połączenie tego wszystkiego wyszło genialnie! Uwielbiam ponad wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cóż rzec, piękne zdjęcia! Zachwyciły mnie kwiatki na stoliku, adidasy Twojego męża itp., itd. - magia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bajeczne zdjęcia!!!
    P.S. Dziękuję za wzmiankę o mnie :)
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wazonik Ci oddać! Wciąż stoi na honorowym miejscu;)

      Usuń
  12. ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿ ❀ ✿

    Bardzo podoba mi sie caly styl wesela,
    serwetki, bardzo staropolskie. Twoj welon,
    cudownie!!!

    ZAPRASZAM DO SIEBIE NA ROZDANIE!

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie są efekty jak Panna Młoda dobrze wie czego chce i robi to w zgodzie ze swoją naturą, bez sztuczności i rzeczy na pokaz.
    No i dziękuję za te pochlebstwa, heh ;]

    OdpowiedzUsuń
  14. przeglądając zdjęcia widać, że był to wyjątkowy i niebanalny dzień :)

    http://hipnature.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdybym kiedykolwiek zdecydowała się na ślub i wesele, to właśnie po to, żeby założyć taką piękną sukienkę z jeszcze cudniejszym welonem. Zaraz zaraz, dla mnie już za późno... I właśnie dlatego chętnie oglądam relacje ze ślubów innych blogerek! Najbardziej lubię skromnie, jak u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  16. tak trzymaj dziewczyno,ja i moje rodzeństwo własnymi silami organizowaliśmy sobie wesela w domu,byly rewelacyjne,goscie bez stresau i sztywności do dziś wspominają super zabawe,ale moje dzieci postawily na przepych i kicz,gdzie w drogiej restauracji wszyscy siedzieli jakby polkneli kij.nikogo nie było stać na odrobine fantazji,zeby zle nie wypasc,delektujac się kropelka wodki,pod czujnym okiem wlasciciela lokalu.twoj wybor był dobry,zycze wam wiele szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa:) Chyba najważniejsze, żeby we wszystkim być sobą, a nie próbować być kimś innym ani robić czegoś aby innym "pokazać", z takiego założenia wychodziliśmy:) Cieszę się, że jest zostało to dobrze odebrane;)

      Usuń
  17. Gratuluje! Przepiękne! Już dawno nie widziałam takiego fajnego wiejskiego wesela :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę przyznać, że ujęcia są bardzo ciekawe. Gratuluje pięknego wesela!

    OdpowiedzUsuń
  19. Cześć,
    Zdradzisz gdzie robiliście wesele? Zastanawialiśmy się z narzeczonym nad świetlicą w okolicach Wrocławia, a Twoje piękne zdjęcia są dodatkową inspiracją :)
    Pozdrawiam, Klara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:) To było Kryniczno w gminie Wisznia Mała (tam jest cała paleta świetlic różnych rozmiarów do wyboru, do koloru;), informacja powinna być na stronie gminnego OKSiR)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...