czwartek, 28 lutego 2013

Happy Sailor

Zdjęcia na balkonie wydają mi się szafiarską klasyką, która niestety mnie omijała z oczywistego powodu braku balkonu w domu rodzinnym. Moje pierwsze balkonowe foty zrobiła Mery i boję się, że teraz już żadnemu zaprzyjaźnionemu balkonowi nie odpuszczę;) W zeszłym roku pierwszy marynarz pojawił się u mnie na wiosnę, w tym roku dostosowałam styl do przedwiośnia.. a w zasadzie styl sam się dostosował, po szczęśliwym upolowaniu idealnej bluzeczki z drobne paseczki (oczywiście przez Mamę, ale miałam okazję ten wybór zaaprobować na miejscu;), która idealnie zgrała się z luźną swetronarzutką.






Fot. Mery

Bluzka - sh
Swetronarzutka - sh
Wisiorek - Takko
Dżinsy - C&A
Kozaki - Bata

Paznokcie wcale nie są pomalowane na brązowo, to pomarańczowy jakoś niefortunnie wybladł na zdjęciach;)

Eng.
Finally I have my first photos on the balcony (not mine;)! Last year, the first sailor came to me in the spring, this year I adapted the style to very early spring .. in fact the style adapted itself after buying perfect blouse with white and navy small strips, who played the ideal pair with of a loose sweater.

Blouse - sh; Sweater - sh; Necklace - Takko; Jeans - C&A; Boots - Bata
Maybe it's not so visible on the picture, but my nailpolish was orange, not brown;)




środa, 20 lutego 2013

Come away Melinda

Pomimo, że nie mam awersji do zimy i jestem jedyną osobą w rodzinie, która cieszy się jak pada śnieg, to nie miałabym już nic przeciwko gdyby wiosna zaczęła dawać jakieś oznaki życia... no dobra, nie mogę doczekać się kiedy wreszcie będzie ciepło! Jako, że zimna, ponura pogoda ciągnie się już od dłuższego czasu to moja inwencja ubraniowa jest już na wyczerpaniu. W głowie mam połączenia lekkich bawełnianych spodni z pastelowymi sweterkami i całe zastępy zwiewnych sukienek. W tym stanie umysłu ciężko jest przestawić się na kombinowanie zestawów na zimne dni. Jedną z desek ratunku jest kremowy sweter podkradziony Mamie. Jest ciepły ale jasny kolor i złoty zameczek z tyłu dają mi złudzenie lekkości. Obowiązkowymi dodatkami są tu bawełniany komin z nadrukiem egzotycznych kwiatów (też podkradziony Mamie), no i bardzo delikatny złotawy naszyjnik z pastelowymi elementami. Jasne dżinsy są tutaj też jak najbardziej na miejscu, do tego buty Robinhooda i można czekać na słońce. Zdjęcia nie wyszły takie jak planowałam (nie widać nadruku egzotycznych kwiatów, a kokardkowe spinki schowały się we włosach), ale to był ciemny, ponury dzień śniegodeszczu, migreny, "złej aparycji" i końcówki baterii w aparacie więc i tak cudem udało się wybrać tych kilka zdjęć.


Fot. S.

Szalokomin - Esprit
Sweter - Promod
Naszyjnik - Promod
Rurki - C&A
Botki Robinhooda - Reserved
To jasne we włosach to kokardkowe spinki, można je zobaczyć tu


Eng.
I'm too tired to translate this text, sorry. If anybody's interested, write it in comment and I will make the translation.

Snood - Esprit; Jumper - Promod; Necklace - Promod; Jeans - C&A; Robinhood boots - Reserved; these white things I have in my hair on the last photo are hairpins, you can see it here

niedziela, 17 lutego 2013

Piękne prezenty

Leniwa niedziela z leniwą siestą w radiowej Trójce to idealne tło dla takiego posta. Zbierałam się z nim baaaardzo długo, niektóre zdjęcia są jeszcze z lata, ale jakoś nie było czasu ani okazji aż do tego zimowego, ponurego popołudnia. Pierwsze zdjęcia pokazują prezenty od wspaniałej Marty

A tutaj już moja adaptacja skrzyneczki. Wszelki kolczykowy drobiazg ma w niej swój dom i wreszcie moja biżuteria jest wolna od strachu przed upadkiem między ścianę a biurko (co wcześniej zdarzało się często).

Ramki i motylowy naszyjnik dostałam od Panny Lemoniady. Ramki czekają na moje akwarelowe, wiosenne krajobrazy, a motylowy naszyjnik chwilowo przeczekuje zimne dni, kiedy zostałby zakryty szalem, aby znowu pojawić się jako ozdoba moich strojów;) Na drugim zdjęciu pojawia się moja ulubiona filiżanka z obwódką w kolorze maryjnego błękitu. Kupiłam ją na targu staroci za śmiesznie niską cenę.

Fot. Lila

czwartek, 14 lutego 2013

Walentynkowa Wariacja

Proszę nie spodziewać się wiele po tym poście, po prostu życzę wszystkim czytelnikom mojego bloga udanych Walentynek:)

Na zdjęciu termofor mikołajkowy i lizak ze Słodkiej Manufaktury.

A drugie zdjęcie jest specjalną dedykacją dla tych, którzy na pewno będą wiedzieć, że to dla nich dedykacja;D

Fot. Lila


środa, 6 lutego 2013

Racoon

Ostatnimi czasy moja tendencja do łączenia szarego tylko i wyłącznie z szarym trochę osłabła. Pragnąc pochwalić się księżniczkowym płaszczykiem (upolowanym w lumpie w wakacje;) wymyśliłam dla niego idealną parę z postaci żółtej torebki, mojego szałowego (też lumpeksowego) odkrycia z 2008 roku. Kolejna blogowa premiera to kapelusz. Kiedy go dostrzegłam w H&Mie wiedziałam, że wreszcie przyszła pora zainwestować w tego typu nakrycie głowy więcej niż 1,90zł (tyle zazwyczaj kosztowały moje poprzednie kapelusze). Muszę uściślić, że nie był to mój wydatek, bo kapelusz wybrałam sobie jako dodatkowy gwiazdkowy prezent;) Kolejna premiera to paryskie kolczyki, które dostałam na urodziny od M. i D., dodają polotu wszelkim szarościom;) Prawie biżuteryjną ozdobą jest tu też mały szop. Dostałam go na gwiazkę od S., który dobrze wiedział, że stoisko ze zwierzątkami w Empiku zawsze zatrzymywało mnie na dłuższą chwilę.



Fot.S.

Płaszczyk - sh
Kapelusz - H&M
Sukienka - H&M
Torebka -  sh
Paryskie kolczyki - od D. i M.
Buty - Venezia


Eng.
Recently, my tendency to connect gray colours only with gray colours faded a little. Wishing to show my new princess-like coat (hunted in second-hand during summer;), I matched it with a yellow bag, my super hunt from year 2008 (also from second-hand shop). Another premiere at my blog is new hat. When I saw it at H&M, I knew that finally it is time to invest more money than 1,90zł  (usually my hats costed something around this price)  in this type of accessory. I have to say that it was not my expense, I chose this hat as an extra Christmas present;) Next premiere on the blog are parisian earrings, which I got for my birthday from M. and D. They are my favourite accesories to gray clothes;) The last thing is a small raccoon sitting on my hat, S. It was a Christmas gift from S. He knew that the stand with little animals in Empik always stopped me for quite a while.

Coat - sh; Hat - H&M; Lace dress - H&M; Bag - sh; Parisian earrings - from M.and D.; Boots - Venezia
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...