poniedziałek, 2 czerwca 2014

Rok

Deszcz za oknem, do piątkowego popołudnia boleśnie daleko, więc ciężko dziś o entuzjazm, ale wczoraj był fajny dzień. Spędzony zwyczajnie, ale gdzieś w tle ciągle przewijała się myśl, że rok temu było niezłe zamieszanie i porządna impreza;) 



Myślę, że jest to dobra okazja aby podzielić się tutaj kilkoma zdjęciami z pleneru, który po ślubie urządziła nam Ula. Należą jej się wielkie ukłony, po pierwsze, za to jak fajne zrobiła zdjęcia, po drugie, że przyjechała za nami aż na Pojezierze i w końcu za to, że udało jej się wyciągnąć nas do pozowania choć po przejedzeniu się domowymi tortillami nasz entuzjazm i poziom romantyzmu był bliski zeru;)










Fot. Ula

14 komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...