poniedziałek, 7 lipca 2014

Grey goes black

Są takie ciuchy, które po prostu się lubi i co roku wraca do nich z radością. Taką rzeczą jest sukienka z tego posta. Odpowiednio długa aby nie było chłodno w nogi (reumatycy to docenią), ale z przewiewnych dwóch warstw bawełny. Lekki wiatr wystarczy żeby nie było gorąco. Ostatnio znalazłam dla niej dobrą partię, ażurowy, szary sweterek też z bawełny (oj patrzę w metki). Jest trochę gotycko, z charakterem, licealna ja byłaby dumna z tego co z niej wyrosło;) A moje serce podbił komentarz S., który stwierdził, że wyglądam jak dziewczyna Tomka Beksińskiego. Dodam, że właśnie skończyłam czytać podwójną biografię Beksińskich (super!) i mam fazę na wszystko co beksińskie;)




i jeszcze zdjęcie, które wprawiło mnie swego czasu w dobry humor, bo wyszło na nim, że mam miałam już całkiem przyzwoitą długość włosów i zgrabne fale. Niestety miałam zanim poszłam podciąć końcówki  poszło ze dwa miesiące zapuszczania, a wróciła zmora cieniowania.

Fot.S.

Sweterek - sh (Monki)
Sukienka - sh (VeroModa)
Torba - sh (Picard)
Nieśmiertelne baletki - H&M
Koraliki - Iam+DIY

18 komentarzy:

  1. Aaaale pięknie się prezentujesz, no i widoki. Super! Ja muszę się za Beksińskich zabrać wreszcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia Lilu:)
    A czy dziewczyna Tomka Beksińskiego nie była bardziej demoniczna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością daleko mi do takiej demoniczności, ale na tle tego co ubieram na co dzień ostatnimi czasy, ta czerń i szarość robiła mroczne wrażenie;)

      Usuń
  3. Fale bardzo zgrabne, zdjęcia jak zwykle bardzo malownicze i Ty cudna w tych zwiewnych ciuchach:)
    ściskam
    Agata!

    OdpowiedzUsuń
  4. . Dla mnie wyglądasz przepięknie! Luzior taki i i wiatr w ubraniu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ta biografia beksińskich się nadaje po prostu do przeczytania jako książka? czy trzeba być fanem ? bo generalnie o domu beksińskich czytałam, ale nie jestem jakoś zafascynowa ani ojcem ani synem, po prostu - ciekawi mnie ta książka. polecilabys w takim razie czy mam odpuścić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba być fanem (ja nie byłam), to po prostu świetnie napisana i wciągająca książka:)

      Usuń
  6. No włosy przecudne! Nawet jeśli trochę ich straciłaś, na pewno nadal pięknie się prezentują. A ja dziś znowu ciach, ale udaję, że zapuszczam ;-) Tego wiaterku co chłodzi doczekałam się dopiero dziś, uff.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie już nie tak pięknie:( Choć wiadomo, że dla samego siebie jest się surowym sędzią to to cieniowanie, które mi zrobiono strasznie mnie denerwuje.

      Usuń
  7. ja tu nie mroczność widzę, a delikatność "czesaną wiatrem"

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie, cudownie!!! i ubranko masz takie do pokochania przeze mnie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!:) Tak właśnie myślałam, że spodoba Ci się te "zestaw";)

      Usuń
  9. Nie czytałam, ale Ty wyglądasz niezwykle klimatycznie:)))
    Fale naprawdę śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Fale niestety skrócone już tak ładnie się nie układają..

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...