wtorek, 9 września 2014

Art & Décoration

Nigdy nie przypuszczałam, że będzie mi dane odwiedzić mieszkanie, które wygląda dokładnie tak jak moje ulubione wnętrza uchwycone we francuskim miesięczniku Art & Décoration (kupowałam przez prawie całe studia). To styl, w którym od dawna byłam i jestem zakochana, a którego odzwierciedlenia jeszcze  nigdy nie widziałam na żywo. Całe szczęście niektórzy rodzinni znajomi znają mój gust i mają bardzo ciekawych przyjaciół. Dzięki panu J. odwiedziliśmy mieszkanie pary artystów, a ja i S. mogliśmy hasać z aparatem do woli i uwieczniać wszystkie ciekawe zakamarki, grafiki, obrazy oraz siebie nawzajem.



















Taaak, nasze mieszkanie też jest coraz bogatsze o różne drobiazgi. Tego dnia zasoby porcelany powiększyły się o kilka nowych elementów.




Fot. Ja i S.

żeby nie było, to:
Sukienka - sh (H&M), moja ulubiona sukienka mijającego właśnie lata (zachwyca mnie ten porcelanowy, niebieski wzór).
Sandały - fajny, mały sklep w Bolesławcu

Na zdjęciach jest kilka elementów, które we wnętrzarskim magazynie nigdy by się nie znalazły. Ale to było żywe mieszkanie, do którego po prostu weszliśmy, a nie przygotowywana godzinami stylizacja;)

27 komentarzy:

  1. Przepiękne wnętrze! Aż chciałoby się tam zrobić porządną sesję zdjęciową. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham wnętrza z duszą, ach kocham. Uwielbiam starocie (zresztą będzie o tym w tym tygodniu na blogu), nie potrafię wyrzucać starych mebli, lamp itp. Jeśli już - wolę przerabiać.
    Tutaj (na zdjęciach) aż czuć, że to mieszkanie artysty. Zawalone wręcz wszystkimi cudownościami (Jezu, jak to sprzątać!). Świetne zdjęcia :) I są samowary! Sama zastanawiam się, gdzie nasz uwidocznić, bo leży gdzieś schowany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zastanawiałam się nad kwestią sprzątania;)
      A samowar koniecznie wyeksponuj! A zimą używaj;)

      Usuń
  3. Mieszkanie rodem z jakiegoś filmu o panu artyście. Pianista, pisarz. Zazdroszczę! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak:) Mieszkanie idealnie odzwierciedlało sposób na życie jego mieszkańców:)

      Usuń
  4. Aj, wygląda naprawdę niesamowicie :O Kocham takie miejsca i marzę o własnym domu, w którym taki piękny, bezpieczny przez swoje ciepło i barwny klimat zamieszkałby na stałe... <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam marzenie od domu:) Do mieszkania w wielkiej płycie wielu pięknych przedmiotów nie da się poupychać, a w nieskończoność nie można się hamować;)

      Usuń
  5. już nie moje klimaty, w sensie - kiedyś chciałam tak mieszkać, ale do obfotografowania miodzio, chętnie bym tam zajrzala z aparatem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem Twoich zdjęć stamtąd i myślę, że byłaby to poezja.

      Usuń
  6. Mnie kiedyś dane było być w dworku prawdziwym, zamieszkanym przez artystę malarza, który ten dwór kupił i przywrócił do życia właśnie w takim klimacie. Wszystko zależy...bo gdy ktoś robi swoje mieszkanie w jakimś stylu nie do końca żyjąc w tym stylu, to ja już tego nie kupuję(nie lubię szpanu). Grunt to harmonia między właścicielem-mieszkańcem, a wnętrzem :) Ale tak, tu jest ta harmonia, jest klimat, jest wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, sztuczność od razu widać i od razu wychodzi ona na jaw:)

      Usuń
  7. Jakie piękne, te ażurowe schody, kafelki, czerwień z zielenią, szlachetne stare drewno. O rety :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, moją reakcją było przytłoczenie nadmiarem uroku, aż nie wiedziałam w którą stronę się obrócić i jaki kadr wybrać;)

      Usuń
  8. Piękne mieszkanie! Są książki i obrazy (nie reprodukcje mam nadzieję) i kolory. Lubię białe, minimalistyczne wnętrza, no ale ileż można? Trochę mi się to przejadło;). A tu proszę - tyle się dzieje:)
    A to co trzymasz w dłoni, jaką ma nazwę? Na cukierki idealne;) Z Twojego mieszkania zachowałam w pamięci tę piękną łyżeczkę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To reprodukcje nie były:) Minimalizm też mi się podoba i chyba to co wyszło z naszego mieszkania to krzyżówka, jasne, puste ściany i trochę antyków. Muszę się pilnować, żeby tak zostało, bo jednak do wielkiej płyty pasuje co innego niż do kamienicy;)
      No właśnie sama zastanawiałam się jak nazwać te mikro talerzyki i szczerze mówiąc nie mam pojęcia.

      Usuń
  9. Masz rację, to wnętrze jest wyjątkowe. Tyle skarbów w jednym miejscu, że kilka godzin nie wystarczyłoby, aby wszystkiemu przyjrzeć się dokładnie :)
    A takie malutkie talerzyki kiedyś moi krewni używali do podawania konfitury popijanej herbatą bądź alkoholem. Tak mi się to przynajmniej kojarzy :) Ale zawsze może to służyć do odkładania torebki herbaty :)
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, wiele rzeczy zobaczyłam dopiero na zdjęciach!
      Dobry pomysł z tą konfiturą do herbaty, zimą na pewno wykorzystam, zwłaszcza, że w tym roku mogę się pochwalić pierwszą własną konfiturą:))

      Usuń
  10. Umarłam, wstałam, umarłam, wstałam i dalej umieram i wstaję :) Tak cudownie, że chciałabym się zachłysnąć tą 'dziadoską' przestrzenią...mmmm

    OdpowiedzUsuń
  11. wow,miejsce mega hipnotyzujące,ale dzięki wspaniałym zdjęciom oddającym to piękno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Na żywo było ładniej niż na zdjęciach;)

      Usuń
  12. Jak bajkowy równoległy świat, w którym wszystko ma swoje miejsce i historię, który trzeba samemu stworzyć, żeby umieć w nim żyć.
    I te zegary - nie mogę się oprzeć wrażeniu, że zaraz wybiją magiczną godzinę, w której wszystko zniknie, więc zachłannie omiata się wzrokiem każdy drobiazg.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak pięknie! Coś magicznego jest w takich miejsca. Nie wiem czy mogłabym mieszkać w takim wnętrzu, ale fajnie byłoby mieć takie miejsce wypadowe choć na weekendy. Zdjęcia bardzo klimatyczne!

    OdpowiedzUsuń
  14. miałaś szczęście:) jest magia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne miejsce. Chociaż sama chyba nie umiałabym w takim mieszkać.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...