środa, 17 września 2014

Niedziela dla włosów: maska śmietanowo-ziołowa z olejem z orzecha włoskiego

Po tym jak po oleju z orzecha włoskiego (miałam paromiesięczna przerwę w używaniu go) powróciły moje loki w wersji w porywach aż spiralkowej, wiedziałam, że muszę go wykorzystać do niedzielnej naturalnej pielęgnacji. Od jakiegoś czasu głowiłam się na tym jak połączyć olej z wodą, za pomocą czegoś, co mogłabym wziąć z kuchni/ogrodu. Pozwalałam intuicji na podpowiedzi, które Mama Chemik weryfikowała przeglądając publikacje naukowe. Padło na śmietanę (18%) jako medium łączące wodę i olej. Zwłaszcza, że ta, która stała w lodówce była podejrzanie gęsta, jak na skład pozbawiony zagęstników. Warto było poświęcić ją na cele inne niż żywieniowe, a w przyszłości unikać tej firmy. Dlaczego tak uparłam się na wodę? Chciałam wykorzystać zioła, które jeszcze pięknie rosną w ogrodzie, a najlepsze co z tych ziół na szybko mogłam zrobić to wywar. Oto więc nazrywałam trochę szałwii, rozmarynu, kilka listków mięty, kwiaty nagietka, ususzone kwiaty lawendy i jeden kwiat nasturcji. Podczas robienia zdjęć pomyślałam, że warto byłoby do tej kompanii dołączyć pokrzywę. Zioła rozdrobniłam i zalałam wodą. Zagotowałam i odczekałam aż wywar ostygnie. Śmietanę pomieszałam z olejem z orzecha włoskiego, po czym dolałam ziołowej mikstury i zrobiła się przepiękna emulsja, którą zagęściłam mąką ziemniaczaną. Maseczkę nałożyłam na włosy. Po około dwóch godzinach całość zmyłam szamponem Tołpy do włosów tłustych. Nie dawałam już żadnej odżywki. Podeschnięte nieco włosy ugniotłam kremem z woskiem z Isany (z którym przesadziłam), a niesforną włosową młodzież wygładziłam jedwabiem.














Tak, zdecydowanie maseczka wyszła za rzadka i trzeba było sięgnąć po mąkę.





Ziołowego wywaru wyszło oczywiście o wiele za dużo, ale w mieszance ziół nie było nic, co nie nadawałoby się do wypicia;) Smak daleki był od poezji, ale jakie orzeźwienie!


Tak prezentowały się moje włosy po niedzielnej pielęgnacji. Loki wróciły! Sensacyjny był również czas schnięcia, coś około dwóch godzin, czyli długo... czyli idzie ku dobremu:) Ale nie obyło się bez minusów. Przesadziłam z woskiem, to widać (lepiej było następnego dnia po przeczesaniu włosów palcami). No i następne mycie musiało być szybciej niż zazwyczaj, podejrzewam, że to wina śmietany. Następnym razem sięgnęłabym po jogurt.




W założeniu maseczka miała trafić również na twarz, ale nie starczyło. Przygotowałam więc na szybko niewielką miksturę na bazie drożdży, miodu, ziołowego wywaru i wytłoczyn różanych (o jesiennej róży post będzie, mam nadzieję, niedługo).


Fot. Ja

23 komentarze:

  1. Pierwszy raz o niej słyszę ;-)
    Świetny wpis, a zdjęcia bardzo dobre, aż się miło ogląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;)
      A mikstura to moja szalona inwencja;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy się sprawdzi:) Ale tak jak pisałam lepiej zamiast śmietany wykorzystać jogurt.

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy przepis. Muszę koniecznie wypróbować na sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Tylko ze śmietaną radziłabym uważać jeśli nie chce się myć włosów na drugi dzień;)

      Usuń
  4. robota ze zdjęciami godna uszanowania-bo są po prostu cudowne,jak profesjonalne !

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję:) Bardzo się cieszę, bo mam ogromną frajdę z robienia tych zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczne zdjęcia:)))
    Te Twoje włosowe mikstury skojarzyły mi się z czarami:D Coś w tym chyba jest, bo włosy masz wspaniałe:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i cieszę się, że tak Ci się te moje zdjęcia kojarzą;) Do ideału wciąż jeszcze kawałek drogi, ale ogólnie jest lepiej;)

      Usuń
    2. Jak dla mnie, to masz włosy prześliczne!:))

      Usuń
  7. Nie mam co pielęgnować, ale wchodzę pooglądać zdjęcia:-)
    A jak wygląda i ile kosztuje ten krem z Isany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nie masz, rosną Ci włosy prędko;) Krótkie czy długie, zawsze ładniej się prezentują jak są w dobrej kondycji;)
      Ten krem to ten: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=66074
      kupowałam go na promocji czyli coś około 5zł

      Usuń
  8. Jestem zachwycona Twoimi pomysłami! A zdjęcia po prostu mnie powaliły. Piękne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa maseczka :) Bardzo fajnie kompozycyjnie zdjęcia zrobione :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jejku ale fajny pomysl zeby zrobic samemu maseczke- az sama mam ochote na podobne doswiadczenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zainspirowałam;)

      Usuń
  11. Bardzo ciekawe zdjęcia.A z ilością trzeba uważać,bo czasami też przesadzam z moimi eksperymentami :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Taaak, już nie raz zdarzyło mi się z czymś przesadzić, ale człowiek uczy się na błędach, a obcowanie z woskiem do włosów jest dla mnie nowością;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...