piątek, 10 października 2014

Jesienny olejek różany

Kiedy zobaczyłam u sąsiadki ostatnią kwitnącą różę (która przewisała na naszą stronę płotu) wiedziałam, że trzeba to wykorzystać. Chodził mi po głowie olejek różany. Powrót do tego letniego, ciepłego zapachu. Znalazłam dwie metody wysycenia oleju różanym ekstraktem. Pierwsza była długoterminowa, wymagała wysuszenia płatków, a później codziennego potrząsania słojem z różanym suszem i olejem. Takie rozwiązanie przed wyjazdem do Budapesztu nie wchodziło w grę. Wybrałam metodę drugą, w której rozdrobnione płatki wraz z olejem podgrzewały się w łaźni wodnej na małym ogniu przez kilka godzin. Wybrałam olej z pestek moreli, z uwagi na jego neutralny zapach i to, że po prostu był już otwarty w domu. Po etapie podgrzewania rozdzieliłam olej od wytłoczyn przeciskając go przez pieluszkę, no i gotowe, mamy dwa nowe produkty do pielęgnacji (wytłoczyny wykorzystałam do maseczki do twarzy). Niestety, upragniony, upajający zapach róży zniknął, a to czym pachniał olejek było bardziej zbliżone do suszonych grzybów;) Złota rada dla wszystkich, nie ulegajcie pragnieniu otrzymania olejku różanego z płatków, które są już w stanie opadającym, podsuszonym. Ale i z tej opresji dało się wyjść jako tako jeśli miało się w domu olejek różany khadi do kąpieli (który sam w sobie chyba więcej niż prawdziwego ekstraktu ma właśnie zapachu). W ten oto sposób kosmetycznie użyteczny olej z pestek moreli uzyskał dodatkowe atrybuty z róży, no i ten upragniony zapach trochę innym sposobem;)














Fot. Ja

12 komentarzy:

  1. A mówiłam, że jesteś czarodziejką!
    Ja niestety różanego zapachu nie trawię od czasu ciąży, a to już tyle lat!
    Wcześnie uwielbiałam takie słodkie, różane, a w ciąży odrzuciło mnie od nich na amen!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiesznie, że Cię odrzuciło tak na amen!;)

      Usuń
  2. świetny "przepis", chyba wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ostrzegam, że zapach daleki był od moich oczekiwań;) Ale zastanawiam się co by było gdyby sięgnąć po wysuszone pączki róż dostępne w sklepach, kiedy dodaję je do herbat dają piękny zapach..

      Usuń
  3. jesteś mistrzynią delikatności wszystkiego. piękne zdjęcia .

    Lola

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzie udało Ci się zdobyć takie piękne naczynia do olejku i płatków?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butelkę i ten słoiczek laboratoryjny dostałam w prezencie, a różowe szkło jest z targu staroci:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...