środa, 8 października 2014

Wilcze jagody w Budapeszcie

Modna prostota pociąga mnie, to styl doroślejszy od falbanek. Ale w moim wydaniu w takim stroju musi być coś ozdobnego, ciekawy wzór na tkaninie czy romantyczna biżuteria. Tę bluzkę znalazłam oczywiście w lumpeksie, ale wcale nie była taka tania. Mój wzrok przyciągnął wzór, o którym pomyślałam, że przypomina wilcze jagody. Również dotyk tej tkaniny był wyjątkowy. Bardzo miły i delikatny, świadczący o tym, że wykonana jest z nie byle czego, a takie ubrania zostają w szafie na stałe.




Włosomaniaczki (i fanki wszelkich kosmetyków) będą wiedzieć o co chodzi w tym zdjęciu;)


Fot. S.

Bluzka - sh (PartTwo)
Spodnie - sh (H&M)
Płaszczyk - Pimkie
Buty - Reserved
Torebka - sh (Picard)

*zaczęłam ostatnio odkrywać zupełnie nieznane mi przestrzenie jazzu, fajne, może to też trochę "doroślenie";)

14 komentarzy:

  1. Lilu uwielbiam Cię za ten zestaw i kolorystykę i luz. Jesteś taka słodka, że...końca nie widać...do tego miejska otoczka...Super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wyszłaś na pierwszym zdjęciu. Bluzka z wilczymi jagodami ma jakiś kojący wpływ na mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mnie też te wilcze jagody bardziej cieszą niż niepokoją;)

      Usuń
  3. Ten prosty zestaw jest idealny, jak dla mnie. Bluzka warta na pewno swojej ceny! Kupiłaś przecież niepowtarzalność!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lilu, znam ja ten znaczek na ostatnim zdjęciu, mąż kupuje mi tam farby Sante. Bardzo Cię proszę, sprawdź jak mają się ich ceny w Budapeszcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo nie wiedziałam, że mają tam te słynne farby Sante, ale z drugiej strony to jeszcze nie moja działka zainteresowań;) Jutro pójdę sprawdzić ceny (dobry pretekst do ponownego wybrania się tam;) i dam Ci znać:)

      Usuń
  5. genialne to zdjęcie na schodach!
    a stylizacja stonowana, taka przyjemnie jesienna :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...