wtorek, 21 stycznia 2014

Przedwiośnie, które zdarzyło się w styczniu

Zdjęcia ze słonecznego weekendu, kiedy miałam wrażenie, że jest już marzec, a nie styczeń. Bohaterem dnia jest mięciutki, ciepły sweter obsypany perełkami i kilkoma czarnymi kwiatami. Ostatnia sztuka upolowana na wyprzedaży w Mohito, w sam raz na spóźnioną zimę:)



Z włosowych aktualności, po długich poszukiwaniach udało mi się znaleźć maskę Gloria, polecaną m.in. do mycia włosów przez Foster Marine (dziś będę testować;). Przy okazji trafiłam też na produkty Bingo, radość była nieziemska. Fajnie jest mieć nowe hobby;)











Fot. S.

Szary sweter z perełkami - Mohito%
Perłowy wisior - Camaieu%
Rurki - Zara
Buty - vintage
Torebka - sh


Eng. Early spring in January
Photos taken during last sunny weekend when I had the impression that it is already March, not January. The hero of the day is warm, cozy sweater sprinkled with pearls and some black flowers. I bought it during sales in Mohito and it's in time for late winter that came today:)

Sweater - Mohito%; Necklace - Camaieu%; Jeggins - Zara; Boots - vintage; Bag - sh

niedziela, 12 stycznia 2014

Będąc początkującą włosomaniaczką

Dziś post o moim nowym "hobby". Całkowicie wplątałam się we włosomaniactwo;) Zaczęło się jeszcze w wakacje od olejowania włosów raz na jakiś czas, potem kupiłam słynną odżywkę "Granat i aloes" z Alterry, ale dopiero jakiś miesiąc temu, po przejrzeniu parunastu włosowych historii nabrałam wiary we własne włosy (cienkie, puszące się, baaardzo łamliwe) i rozpoczęłam swoją własną kampanię na rzecz zapuszczenia. Zabawę w laminowanie włosów żelatyną mogę uznać za taki krok, po którym nie ma już odwrotu;) To było miesiąc temu i od tego czasu udało mi się znaleźć sposoby pielęgnacji i produkty dobre dla moich włosów. Osiągnęłam też całkiem zadowalający stopień wtajemniczenia w rozszyfrowywanie składów kosmetyków. To prawdziwie wciągające wyzwanie, dzięki któremu wyprawy po szampon czy odżywkę stały się wielką frajdą i zajmują mi pięć razy więcej czasu niż kiedyś;) Po październikowym fatalnym podcięciu końcówek (jak zwykle dużo za dużym) i jeszcze fatalniejszym cieniowaniu z niecierpliwością czekam na szybki przyrost swoich włosów, tutaj stan z grudnia (po owym laminowaniu żelatyną) i z dzisiaj. Pozdrawiam Was znad kubka drożdży (ble;).



Ostatnim odkryciem, po którym moje włosy prezentowały się najlepiej (łazienka zaś najgorzej - cała w zielonym błocie;), była bezbarwna henna Cassia. Pierwsze zdjęcie pokazuje moje włosy w stanie rozczesanym przed myciem, drugie po myciu i użyciu henny. Patrząc na te zdjęcia już widzę, że będę musiała szybko powtórzyć ten zabieg:)


Fot.ja i S.

piątek, 3 stycznia 2014

Akwarelowa zima

Stary rok z pewną ulgą został pożegnany. Wprawdzie ten nowy nie nadszedł w tak pięknej oprawie jakby być mogło, ale myślę, że będzie dobrze:) Co do tej oprawy to dla mnie zdecydowanie piękniej byłoby gdyby wraz z Nowym Rokiem nadszedł mróz i spadł śnieg. Jestem jedną z niewielu osób w rodzinie, która prognozy pogody z ostatniego miesiąca przyjmowała z westchnieniem żalu. Razem z S. stanowimy taki ewenement, bo ponoć z wiekiem powinno nam przyjść zdroworozsądkowe myślenie, że śnieg to zimno, większe korki w mieście, odśnieżanie auta, mokre buty itp., a nie że ładnie. Ale nie przeszło, przywiązani jesteśmy do zim z naszych wczesnodziecięcych lat 80tych;) Ehh gdzie ten śnieg, zamarznięte jeziora i zakurki zza węgła? Póki co tylko w obecnie czytanej przeze mnie książce "Jakuck" Michała Książka i na moich akwarelach.



i od razu spieszę z wyjaśnieniem, na tej akwareli nie ucierpiała żadna łyżwiarka;) Raczej nikt, kto nie należy do klubu morsów, nie jeździłby po zamarzniętym jeziorze z gołymi nogami, oto więc odpowiedź na tą niepokojąco wyglądającą kąpiel;)







z akwarelowych tematów, chciałam się pochwalić, że moja niespodziankowa akwarela dla Pani la Mome bardzo jej się spodobała i możecie zobaczyć ją w nagłówku jej bloga, tu:)


A więcej moich akwareli możecie znaleźć tutaj :) / More my watercolour paintings you can find here :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...