czwartek, 7 maja 2015

Biel i już

Tak, tej wiosny mam małą obsesję na punkcie bieli. W takiej sytuacji sweter znany tutaj z tego posta nie mógł nie znaleźć się w plecaku na śląską majówkę. Zwłaszcza, że decyzja o wyjeździe podjęta była późno, czasu na pakowanie niewiele, a plan bogaty. Wyszły z tego fajne spotkania, nowe smaki i miłe wspomnienia, choć z racji nierozciągliwości czasu to wszystko trochę w biegu (mam nadzieję na spowolnioną powtórkę wycieczki w wakacje;). Zdjęcia zrobiliśmy w pochmurnym Cieszynie. Filiżankowy naszyjnik od Grumpy pasował do mojego wyobrażenia o klimacie tego miasta,  pasował też do bieli. 








Co się odwlecze to nie uciecze. Po trzech latach udało nam się w końcu odwiedzić Chlebową Chatę i  spróbować słynnych podpłomyków. W moim wymarzonym przyszłym domu taki piec musi być;)


Fot. S. i ja

Sweter - sh
Zawieszka - od Grumpy (z bliska tutaj)
Okulary - House
Dżinsy - Zara
Torebka - od Mamy S.
Buty - Reserved
Płaszcz - sh

18 komentarzy:

  1. Sweterek jest śliczny . Ja lubie biel :)
    Płaszcz i te brązy w dodatkach to mój styl , to lubie wiec i u ciebie mi sie podoba . Moja majówka tez pochmurna , co więcej w deszczu . Ale ważne ze zamiast marudzić ze pogoda nie taka wymarzona robi sie swoje ...
    PozdrAwiam Cie serdecznie , lubie twój liryzm :)
    Zajrzyj tez czasem do mnie , bedzie mi ogromnie miło :)
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ostatnio mało mam czasu na internet (albo może podświadomie tak robię aby być przy komputerze jak najmniej;) ale zajrzę do Ciebie z chęcią po najbliższym weekendzie:)

      Usuń
  2. Nie mogę napatrzeć się na zdjęcia i stylizację :) Cudnie, kobieco i dziewczęco!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zauroczona Twoją torebką ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spędziłaś majówkę w Cieszynie?! :> Toć byłam na KnG w Cieszynie 6 dni :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zastanawiałam się czy jesteś w Cieszynie akurat;) rozpędziłam się z nazwą "śląska majówka", bo byłam na Śląsku niecałe dwa dni, a w samym Cieszynie może ze trzy godziny;)

      Usuń
  5. Kaflowy piec był w domu dziadka i bardzo żałuję, że kuzynka zrobiła tam remont, podczas którego pozbyła się takiego skarbu.
    Biały strasznie niepraktyczny, ale ... chyba tej wiosny też skłaniam się ku niemu nieco bardziej i kupiłam klika rzeczy, w których pokażę się, gdy już sama nie będę biała jak ściana ;-)
    Bardzo mi miło gdy nosisz naszyjnik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też takie miałam obiekcje wobec białego, że zaraz biały być przestanie, ale póki co (o dziwo!) tak się nie dzieje;) Widać podświadoma ostrożność mi się uruchamia, albo strach przed brudem jest większy niż sam brud;)
      A naszyjnik robi furorę na uczelni ilekroć go założę:D

      Usuń
  6. Od Ciebie tchnie spokojem, ukojeniem, ciszą. Może to tylko złudzenie wirtualne, ale jest :) Biel też do Ciebie pasuje. Czysta i niewinna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i bardzo się cieszę, że mój post takie piękne skojarzenia wywołał:) i coś może w tym być;)

      Usuń
  7. Życzę Ci wymarzonego domku:)
    Ach, biały - w ciepłe miesiące niezastąpiony - chłodzi i odświeża. Ja mam w tym kolorze białe dzwony z sh;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Do domku jeszcze bardzo daleko, ale to akurat marzenie które zobowiązuje do wielu rzeczy więc dobry czas na spełnienie go pewnie też szybko nie nadejdzie;)
      Tak, to jest ten duży atut bieli, chłód i poczucie świeżości nawet po męczącym dniu:)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...