piątek, 16 stycznia 2015

Styczniowa wiosna

Podobnie jak rok temu, wiosna zawitała do Wrocławia już w styczniu. Jak zwykle takie rewelacje przypłacam migrenami i przemaglowanym samopoczuciem. Niemniej ciepłe dni to okazja do zrzucenia wielkich, ciężkich swetrów (które ostatnio stały się moją drugą skórą) i wyjęcia z szafy leciutkich bluzek w piękne, delikatne wzory. I nawet z migreną (tłumioną tabletkami) dzień będzie całkiem fajny;) 






Pozostając w kolorystyce, w ramach odrabiania zadań domowych z zaczętych w tym semestrze studiów podyplomowych, maluję właśnie pierwszą z pięciu ilustracji do opowieści o lisach z "Księgi Puszczy" Tytusa Karpowicza. Zapomniałam już jak przyjemnie jest smarować karton temperami;)









Fot. Ja

Bawełniana bluzeczka - sh (hit przedświątecznego szaleństwa za 3zł)
Rurki - Zara
Buty - Loft37

czwartek, 8 stycznia 2015

Biało

Wreszcie, przez moment, krajobraz wokół Wrocławia wyglądał tak jak zimą wyglądać powinien. Jeśli ktoś czekał na śnieg mniej więcej od połowy listopada, to zrozumie jaka to radość, a przy okazji motywacja do wyjścia na dwór, założenia ładnego swetra z błyszczącą nitką i zrobienia zdjęć;) 













Na koniec jedna z moich poświątecznych akwarel i zbliżenie na sweter (niestety wspomniana błyszcząca nitka na zdjęciu błyszczeć nie chce).



Fot. S.

Luźny sweter - sh (Solange)
Czarna chusta - sh
Bluzka w paski - sh
Wisiorek - Goahome
Nowe sztyblety - Reserved
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...