piątek, 22 stycznia 2016

Zielona kurtka z janowickimi krajobrazami w tle

Pierwszego dnia Nowego Roku, niedospani i przejedzeni tostami udaliśmy się na spacer po janowickich okolicach, które w ciągu jednej nocy bardzo wypiękniały. Wreszcie wszystko wróciło w utarte tysiącami lat koleiny, a przynajmniej do tych kolein się trochę zbliżyło. Jest zima, więc jest zimno i jest śnieg, samochody kaszlą przy odpalaniu, a stopy marzną bez podwójnych skarpetek. Jak dla mnie super, mogłam odetchnąć. Zwłaszcza jeśli miałam do ubrania coś ciepłego i ładnego zarazem. W tym roku postanowiłam zaszaleć i kupić sobie wreszcie wymarzoną ciepłą kurtkę parkę zamiast dalej czekać aż trafię na taką w sklepie z odzieżą używaną (a było blisko, tylko rozmiar nie ten...) albo na większą wyprzedaż. Proces decyzyjny został przyspieszony przez przedsylwestrowe prognozy pogody (i słusznie, bo chyba wiele osób wpadło na ten pomysł) i oto jest, kurtka idealna na chłodny styczeń, ale też i na dni wiosenne, bo ciepła podpinka jest odczepiana. Zakup tym bardziej udany:)


Fot. S. i ja

Kurtka parka - Mango
Czapa - H&M (czterolatka)
Szal - strychowy
Górskie buty - TK Maxx

*Jak już tu kiedyś pisałam, ścieżka dźwiękowa do filmu "Solaris" przywodzi mi na myśl obrazy pochmurnej zimy ze śniegiem na granicy topnienia, o takim jak na zdjęciach powyżej. Filmu nigdy nie widziałam i chyba to się nie może zmienić, co by nie burzyć tak utartych, a dla mnie miłych skojarzeń;)

17 komentarzy:

  1. Niezwykłe zdjęcia, lekko tajemnicze, nastrojowe...
    Twoja kurtka bardzo mi się spodobała, właśnie szukam podobnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło:)
      Hmm może gdzieś jeszcze są te kurtki.. jeśli przetrwały okołonoworoczne naloty to pewnie mają teraz milszą cenę:p

      Usuń
  2. Ciągle się waham co do zakupu konkretnej parki, bo podobają mi się, jednak wszyscy takie noszą, a ja zawsze byłam przekorna :-) Znalazłam dosyć ładną w lumpeksie, ale denerwuje mnie zbyt płytki kaptur, no i nie jest ona na mrozy. A że troszkę podniszczona, to zakładam na spacery z psami. Wiadomo, kobieta zawsze lubi dobrze wyglądać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam czasami z tą przekorą i z tym wyglądem w sytuacjach tego nie wymagających jak np. praca przy kozach;)

      Usuń
  3. Jak dla mnie, idealna stylówa na ten czas! :) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nostalgicznie! to lubię bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U Ciebie zawsze jest nastrojowo... Posiedzę sobie chwileczkę:))

    OdpowiedzUsuń
  6. urzekł mnie Twój wpis o Tobie. idę zatem omieść wzrokiem resztę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Swoją idealną parkę znalazłam w Cropp. W sh też szukałam, ale nie znalazłam takiej idealnej tzn. pod względem rozmiaru i takiej niezniszczonej. Twoja parka to klasyka - posłuży na pewno przez wiele lat:). Dobrze, że już możesz chodzić do kóz - pozdrów tego swojego ulubionego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ta praca przy kozach to było odniesienie do przeszłości (jak to patetycznie brzmi!). Teraz z rzadka jest zapotrzebowanie ręce do pracy, więc zostaje kontakt z kozami przez płot tylko:/

      Usuń
  8. Stylówka jeszcze zmowa, ale takich powstaje chyba mniej. Kurtka wygląda na lekką, ale jednocześnie ciepłą. W sam ran na nasze obecne zimy. nawet woda nie zamarzła w strumieniu, to jest ta cecha charakterystyczna :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...