czwartek, 16 czerwca 2016

Przedlato czyli czas zieleni i pierwszych owoców

Przedlato, wczesne lato, lato zaoczne? To już zdecydowanie nie jest wiosna. Zieleń w pełni swojej objętościowej intensywności. Pierwsze fale upałów. Czosnek, ziemniaki, topinambury i rzodkiewki, wszystko w przydomowej uprawie coraz większe idzie ładnie w górę (nowa frajda i pocieszenie po kozach, tych za płotem i tych narysowanych, które nie zdobyły nagrody w konkursie za wielką wodą). To czas pierwszych owoców zrywanych w ogrodzie, z biegiem dni coraz słodszych (wczoraj trafiłam na pierwsze w tym roku maliny). Czas upajająco pachnący kwiatami czarnego bzu i akacjami, mający smak pierwszych przetworów (tych z kwiatów bzu), którymi można się delektować na łące albo przy otwartych na oścież oknach. To czas, w którym sukienki coraz częściej wychodzą z szafy, nawet te pasiaste, kojarzące się z wakacjami nad wodą. Zwłaszcza, że można już coraz śmielej marzyć o letnich podróżach..













Fot. A. i ja (roślinne)

Sukienka w letnie paski - sh (z cyklu wszystko za 3zł)
Ulubiona obecnie torebka - odratowana po przejściach
Koronkowe baletki - Kaufland chyba (mam je od dawna)


Eng. Before-summer means the time of greenery and first fruits
Before-summer, early summer, summer-to-be? This is definitely not spring time anymore. Greenery in its full volumetric intensity. First heat waves. Garlic, potatoes, Jerusalem artichokes and radishes, all in the backyard are growing increasingly and going up (my new hobby and consolation after the goats, those behind the fence and the ones drawn by me, that didn't win the contest). This is the time of the first fruits harvested in the garden, everyday getting sweeter and sweeter (yesterday I've found first raspberries). The time with beautiful scent of elderberry and acacias flowers, with the first taste of homemade preseved juices (those from elderberry flowers), which can be drunk while picnic on the meadow or just at home but with windows wide open. This is the time when light dresses are frequently coming out of the closet, even those striped, dedicated for summer holidays by the lakes. Especially, while this is the time, when you can start dreaming more boldly about summer trips.
Summer striped dress - sh; Currently my favourite bag - resqued; Laced flats - Kaufland probably (bought few years ago) 

8 komentarzy:

  1. Wyglądasz jak w samym środku lata :):)
    Pieknie , zwyczajnie-niezwyczajnie !

    OdpowiedzUsuń
  2. Uznajmy, że lato :) Taki sielankowy opis, że aż człowiek spowalnia, żeby faktycznie pochłonąć tę niepowtarzalność. Hm, to znaczy w sumie powtarzalność, coroczną. Fajowa maxi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojeju, jeju, czy Ty masz przyjemność mieszkać na sielskiej wsi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie (jeszcze;), ale często bywam za miastem aczkolwiek nie na takiej "prawdziwej" sielskiej wsi.

      Usuń
  4. Maxi paski zawsze najbardziej kojarzą mi się z latem. A u Ciebie takie fruwające i do tego z truskawkami tudzież z poziomkami (chyba). Mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Klimatycznie...Te dmuchawce...latawce...wiatr...I poziomki bądż truskawki:))
    I fajna kiecka:D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...