piątek, 5 sierpnia 2016

Wieczorem nad jeziorem

Myślałam, ba, byłam pewna, że po powrocie z wielkich wojaży, rozpierająca mnie energia przełoży się pozytywnie na wszystko dookoła. Jak się okazało wrocławska spiekota, hałas utwardzarki do gruntu (do wtóru ze szlifierką) za oknami, niewyspanie i czekające obowiązki sprawiły, że nie starczyło jej na długo. No więc wbrew nastrojom z mozołem sklejam do kupy litery i zdjęcia, próbując jakoś oddać klimat dni, w których były robione. Zdecydowanie najlepszy moment wakacji to ten, w którym po całodziennej jeździe wysiadasz z auta i idziesz pierwszy raz nad jezioro. Spontaniczna kąpiel tuż po zachodzie słońca usuwa podróżne wymiętolenie i zmęczenie. Można później przebrać się w coś czystego i jasnego. No właśnie, można znów po raz któryś z rzędu cieszyć się z zakupionych w Białej Podlaskiej lniano-bawełnianych spodni, tak akuratnych na dni ciepłe acz bez upałów.
Fot.S. i ja

kontynuuję wątek ekonomiczny:
Krótka biała bluzka - sh (coś około 2,40 zł)
Lniano-bawełniane spodnie - sh w Białej Podlaskiej (równo 1 zł)
Srebrzyste sandały - Zara Kids (119zł)


Eng. Evening by the lakeside
I thought or even I was certain that after the return from my great voyages my energy will turn into a positive impact on everything around. As it turned out Wroclaw heatwave, noise from the construction side outside my windows, lack of sleep and waiting duties made that energy didn't stay with me for a long time. So, in contrary to my mood I try to pick up the pieces into a pile of letters and photographs, trying to somehow give back the atmosphere of days in which the pictures were taken. Definitely the best moment of the holidays is the one where after a whole day's driving you get out of the car and go to the lake for the first time. Spontaneous swim just after the sunset removes all after-travel fatigue. Later you can change clothes and take on something clean and clear. Well, you can once again after the umpteenth time be happy about the the purchased linen-cotton trausers, so adequate for days warm but yet without heat.
White cropped T-shirt - sh; Linen-cotton trausers - sh; Sandals - ZaraKids

3 komentarze:

  1. Krążymy po tych samych miejscach... Wrocław, Biała Podlaska...;))
    Nad jeziorem tez byłam w tym roku... Tylko fotek takich klimatycznych nie mam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście;) Szkoda, że nie udało nam się na siebie trafić gdzieś w tych podróżach!

      Usuń
  2. Fajne, klimatyczne zdjęcia.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...