środa, 26 kwietnia 2017

Granat i czerń w czas niepogody

Gama kolorystyczna podobna do poprzedniej choć nieco ciemniejsza. Chłodno, więc trzeba było cofnąć się o kilka kroków, do przezornie zostawionego jeszcze wśród okryć wierzchnich cieplejszego płaszcza (w porywach chłodu kolejnych kilka kroków w tył do wielkiego błękitu chroniącego jeszcze skuteczniej przed zimnem). Przed całkowitą ucieczką w legginsy i dżinsowe rurki uratowały mnie granatowe spodnie z bawełny. Miękkie, przylegające, cienkie ale ciepłe. Zza komputera, książek, akwarel i temper przeczekuję czas niepogody. Zbieram siły i pomysły na majówkę;)






Fot. S.

Bluzka z dzianiny we wzory - sh
Granatowe miękkie spodnie z bawełny - sh
Czarna skórzana torebka - sh (pamiątka z Przemyśla)
Czarny cieplejszy płaszcz - sh
Naszyjnik najpewniej z tombaku - targ staroci

8 komentarzy:

  1. Ale się fajnie wpasowałaś w okolicę :)
    No i łupy lumpeksowe <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. postPrl widac wszędzie taki sam....

      Usuń
    2. To prawda, uniwersalny styl. Niemniej im jestem starsza tym większy mam sentyment do wszystkich prlowskich klocków, betonu i poszarzałych dziś przeszkleń. Trudno to nazwać "podobaniem się", ale coś jest w tych budynkach, co budzi moje szczere zainteresowanie;)

      Usuń
  3. Fajowy i gustowny zestaw w granacie plus tło w klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:D Ach, wreszcie udało mi się wyjść gdzieś dalej poza krzaki albo białą ścianę;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...