wtorek, 29 sierpnia 2017

Zbiory zielonych pomidorów w kolorach końca sierpnia

Gdzieś mniej więcej w połowie sierpnia pojawia się w powietrzu inny zapach. Czuć w nim poranny chłód z nutą wilgoci butwiejących roślin, nagrzaną słońcem ziemię i coś lekko drażniącego, jakby nitki odległego dymu. Pierwsza zapowiedź jesieni. To czas, w którym lubię zakładać ubrania w kolorach spalonej słońcem trawy, trochę wyblakłej czerwieni i przygaszonej zieleni. Kiedy przedletnią bladość zastąpiło złoto lekkiej opalenizny czuję się też znacznie lepiej w czerni.  To tyle w temacie ubrań;) Natomiast jest jeszcze kwestia zielonych pomidorów, które przykazano nam zebrać z działki*. Choć moje serce krwawiło odrywając zupełnie twarde niedojrzałe kule od uschniętych gałązek, to podobno w spokoju domowego zacisza osiągną one pełnię smaku. Z nutą zwątpienia ale i radością będę wyczekiwać na ten moment, w końcu jak wczoraj wyliczyliśmy, aby mieć przez najbliższe miesiące względny spokój w kwestii pomidorowych przetworów, musielibyśmy przerobić ich około 50 kg;)













Fot. S.

Czarna bluzka - sh
Spódnica w kolorach końca sierpnia - kilkudziesięcioletnia ze strychu
Czarne buty - H&M (2016)
Brązowa torebka - sh

*Przy takich zbiorach i niedostatku koszy/worków/siatek obszerna spódnica niezmiernie się przydaje!:D

piątek, 18 sierpnia 2017

Jasny dżins nadmorski

Dopóki jeszcze wakacje spieszę z nadmorskim krajobrazem, kolejnymi paskami i delikatnym, letnim dżinsem. Czasami tak się jakoś układa, że moje ulubione i często noszone ubrania rzadko trafiają na bloga. Tak właśnie jest ze spodniami "od Armaniego". Niebywała miękkość materiału w połączeniu z luźnym fasonem i wdzięcznym odcieniem nadmorskiego błękitu, sprawiają, że naprawdę je lubię. Jeśli miałabym wnioskować o jakości markowych ubrań na podstawie tych spodni, stwierdziłabym, że nosi się je o wiele lepiej niż te z sieciówek. No a jeśli ma się czasami odrobinę szczęścia, to można trafić na takie perełki w sklepie z odzieżą używaną, kiedy cały towar jest w cenie 3 zł za sztukę;)






Fot. S.

Bluzka w granatowe, prawie czarne paski - sh
Cienkie dżinsy Armani Jeans - sh;)
Wypakowana magazynami wakacyjna torba w kwiaty - sh

wtorek, 8 sierpnia 2017

Paski wakacyjne

Kiedy to wychłodzona zimnym wiatrem i deszczowymi wieczorami zaczęłam już skręcać myślami ku jesiennym pejzażom, upał postanowił wreszcie się pojawić, nie zwracając uwagi na to, że moje wakacyjne wojaże się skończyły, a z Wrocławia do chłodnych i czystych zbiorników wodnych jest dość daleko. Pozostają wspomnienia, wentylatory i letnie ubrania, które wreszcie (i aż do znudzenia;) wychodzą z szafy. Chociaż te z pasiastymi wzorami lubię nosić przez cały rok, to podczas wakacji pasują mi szczególnie. Tylko z muzyką ani trochę nie mogę wpasować się w pogodę, bo jak tu słuchać ulubionych wakacyjnych płyt bez perspektyw na wyprawę w krainę jezior albo na morskie plaże, no nic, pozostają ciche nadzieje na spełnienie się weekendowych marzeń;)










Fot.S.

Bluzka w paski - sh
Czarne spódnico-spodnie - sh
Szara zamszowa torebka - od S. (sklep obuwniczo-torebkowy na Nadodrzu)
Buty - H&M

*piosenka z jednej z "tych wakacyjnych" płyt, a przynajmniej dla mnie wakacyjnych;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...