poniedziałek, 25 września 2017

O tym jak z mojej szafy czasowo zniknęła ponad połowa wszystkich spodni

Okrawanie szafy z letnich ubrań zbiegło się u mnie z innymi porządkami ubraniowymi. Pewnego chłodniejszego dnia z zaskoczeniem stwierdziłam, że moje najwygodniejsze ulubione niebieskie rurki z elastycznego dżinsu są stały się odczuwalnie ciasne. To skłoniło mnie do przeglądnięcia reszty zasobów związanych z dolną połową ciała. W wyniku tych przymiarek mniej więcej 3/4 spodni oraz spódnic trafiło do kartonu, a następnie na strych. Powstała w ten sposób spektakularna pustka w szafie nawet mnie ucieszyła, aż do czasu kiedy w zimny, deszczowy dzień okazało się, że jedyne już w szafie trochę luźniejsze rurki, takie które kupiłam w wakacje z myślą o jesieni, muszą dołączyć do eksmitowanej kompanii;) Co do przyczyny takiego stanu rzeczy podpowiem, że to nie kwestia nagłej zmiany nawyków żywieniowych na potrawy bardziej kaloryczne (chociaż może troszkę..;). Jakby nie było zostałam z garstką spodni i całe szczęście jeszcze całą paletą legginsów. Chyba po raz pierwszy przydarzyła mi się tak wielka rewolucja w szafie, a dzięki szczególnym okolicznościom zmiany rozmiaru, dającym jaką taką nadzieję na powrót do większości eksmitowanych ubrań w przyszłym roku, jest to ciekawe przeżycie!








Fot. S.

Szara marynarka - sh
Bluzka w białe linearne wzory - sh
Szare jegginsy - sh
Szara zamszowa torebka - od S. (sklep na Nadodrzu)
Srebrne buty - Heavy Duty (2009)

*łapię się za głowę, że tak się porobiło, że podoba mi się piosenka członka zespołu One Direction!;)

12 komentarzy:

  1. gratuluje
    piekny okres przed toba
    leggi sie sprawdzaja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!:) Póki co wypatruję kokretnego brzucha jak gwiazdki:D

      Usuń
    2. WOW! To gratuluję:)))

      Usuń
  2. Gratulacje! Ten czas, który przed Tobą, interesujący tez od strony ubraniowej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) O tak, podeszłam do sprawy jak do fajnego wyzwania i na okres brzuchowy mam już trochę rzeczy pokupowanych (w lumpeksach oczywiście;)

      Usuń
  3. Czyżby ten tego coś? ;) Suuper <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj Ty - cieszę się ogromnie:)

    Piękne zdjęcia i prostota stroju:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!:) Będę musiała podciąć końcówki na czas tak wielkiej życiowej rewolucji więc ostrz nożyczki;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...