czwartek, 21 grudnia 2017

Bluza w roboczym odcieniu granatu

W literaturze często spotykałam się z bluzami czy też marynarskimi bluzami*, które ze współczesnym dresem miały tyle wspólnego, że postrzegane były jako ciuchy wygodne czy użytkowe;) Kiedy znalazłam tę tunikę w roboczym odcieniu granatu od razu nasunęło mi się skojarzenie ze wspomnianą bluzą. Przyznam, że wędrowała po domowych szafach i pewnie gdyby nie mój stan odmienny, wymagający znalezienia nowych rozwiązań odzieżowych, pewnie dalej gdzieś by czekała na lepsze czasy. Sztywna dość gruba bawełna, topornie luźny krój, pewnie normalnie by mnie to nie urzekło, ale co innego kiedy chce się pozostawić obrys tułowia domysłom albo po prostu czuć wygodną pustą przestrzeń między ciałem a materiałem;) Jak to bywa u mnie z ulubionymi rzeczami, nie łatwo im trafić na bloga i tak dopiero teraz po paru miesiącach królowania tejże tuniki vel bluzy wychodzi ona na światło dzienne świata wirtualnego;) W zasadzie chyba w ostatnim momencie kiedy rzeczywiście coś można jeszcze pod nią pozostawić jedynie domysłom;)









Fot. S.

Granatowa bluza w dawnym rozumieniu tego słowa - sh
Czarne sztyblety - Reserved

2 komentarze:

  1. Promieniejesz...pomimo, że w roboczym, ciemnym odcieniu:))
    Moc wszystkiego co najlepsze!!!!
    Zdrówka dla Ciebie i maluszka:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję!:) Ostatnio tylko takie ciemności noszę, jasne rzeczy do tych nieszczęsnych czarnych legginsów nie pasują;p

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...