środa, 14 lutego 2018

Karmel na przednówku

Brak tradycyjnej zimy oznacza myśli skręcające ku wiośnie. A zresztą, czy słońce nie jest już trochę cieplejsze i bardziej złote? Przy takiej pogodzie nie mogłam oprzeć się pokusie posiadania lżejszego okrycia wierzchniego i kupiłam karmelowy wełniany płaszcz. Z racji większego rozmiaru to raczej inwestycja tymczasowa, ale 6 zł wydało mi się kwotą adekwatną na spełnianie takich zachcianek. Nie dałam go do czyszczenia chemicznego, postanowiłam zaryzykować i to już kolejny wełniany płaszcz, którego losy ważyły się w pralce, a który wyszedł z tejże pralki zwycięsko;) No więc póki co mam w czym wychodzić na lutowe, a później marcowe słońce:)









Fot. S.

Wełniany karmelowy płaszcz - sh
Tunika w sam raz na późną ciążę - sh
Etola ze sztucznego futerka - dawno, dawno temu dostałam na prezent:)
Skórzana torebka - TK Maxx
Elfie wysokie kozaki - Reserved

A właśnie, kogoś zaciekawić mogą buty. Miałam podobne i przez długi czas pojawiały się dość często na blogu. Jak można zauważyć przywiązuję się do rzeczy lub odpowiadających mi fasonów. Tak więc oto następcy tych elfich butów;) 

2 komentarze:

  1. Bardzo ładny płaszczyk, ma ciekawy kołnierz i rozcięcie z tyłu - taki pensjonarski trochę. Też szukam w sh karmelowego płaszcza, tzn. zacznę szukać po Wielkim Poście - bo mam postanowienie: odpoczywam od zakupów ciuchów;).
    Tego w brzuszku pozdrów od cioci Madzi:*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...