piątek, 6 kwietnia 2018

Na początku

Była końcówka, teraz początek. I będzie o ubraniach, bo jakby nie było to co pisałam najczęściej na blogu jakoś samo skręcało w kierunku różnych tkanin, wzorów i fasonów. O kolkach, niemowlęcej kupce i tajnikach noszenia w chuście stanowczo wolę poczytać niż pisać;) Na finiszu ciąży wybiegałam już marzeniami ku krótkim podkoszulkom, dżinsom z wysokim stanem (w których nie jest to stan przedłużony bawełnianą elastyczną tkaniną;), a także w stronę wiosennych lekkich płaszczy przewiązywanych w talii. Wyobraźnię podsycały rzeczy, na które co jakiś czas trafiałam w lumpeksach. Trochę w ciemno, bo jednak nie byłam pewna jak to będzie z rozmiarem, no i jak dobrać ubrania do nowej funkcji matki karmicielki. Teraz myślę, że ta wyprawka ubraniowa to była jedna z fajniejszych rzeczy jakie mogłam dla siebie zrobić zawczasu, zwłaszcza, że z dużą częścią zakupów udało mi się trafić idealnie i w rozmiar i w funkcję;). W nowej rzeczywistości rozchwianej jak łódka na falach jedno jest pewne, moja szafa, jest w miarę dobrze przygotowana aby pomóc mi tej wiosny pozostać dalej sobą;)






  Fot. S.

Brązowa skórzana kurtka - sh
Sukienka w paski dla matki karmiącej - sh (z Ząbkowic Śląskich!)
Szal w brązowo-pomarańczowe wzory - sh
Brązowa skórzana torebka - TK Maxx%
Brązowe skórzane botki - Zalando%

1 komentarz:

  1. No i super że o to zadbała wcześniej! Ja podczas tej ciąży się nie pezygotowalami na poczatku, w popoło serio nie miałam co na siebie włożyć:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...