wtorek, 30 kwietnia 2019

Wyszła z domu jako magister, wróciła jako doktor

Parę lat temu (nie powiem ile, wiele;) pojawił się tutaj post "Będąc młodą panią magister". Teraz czas na następny stopień w edukacji. Było wiele momentów, w których wydało mi się to nie do wykonania, ale nareszcie się udało i "z dzieckiem na ręku" skończyłam i obroniłam mój doktorat... i ciągle zastanawiam się i co teraz;) Całkiem serio niestety. Zapowiadałam, że wraz z wiosną będzie tutaj więcej postów, może wreszcie będzie na nie czas? 

































Zdjęcia nie są z przypadkowego spaceru, a zrobiliśmy je w dniu, w którym oficjalnie odebrałam decyzję o nadaniu stopnia naukowego (nie wiem jak możliwe było takie niedopatrzenie, ale z dnia obrony mam tylko ze dwa zdjęcia zrobione w uczelnianym lustrze, plus, że przy szatni a nie w łazience, i jedno wspólne z promorką i przewodniczącym komisji;) Na wydarzenie jakim było odebranie decyzji na Radzie Wydziału chcąc nie chcąc musiałam zabrać ze sobą towarzystwo, więc elegancja musiała połączyć się z funkcjonalnością;)


Fot. S.


Długi trencz vintage - sh
Bluzka we wzory - sh
Czarne spodnie z wiskozy - sh (COS;)
Skórzana torebka - sh
Zamszowe czarne buty - Loft 37 via Biedronka (skusiłam się, ciekawe ile lat posłużą)

czwartek, 28 lutego 2019

Jeszcze o zimie

Te śniegi to nie żart. Z okazji zdania pierwszego z egzaminów doktorskich postanowiłam przysiąść choć na chwilę do bloga. No więc wiosna w powietrzu, a ja jeszcze o zimie. Gdyby jednak wróciła do pradoliny wrocławskiej (chociaż mam nadzieję, że do grudnia to nie nastąpi, jako, że przerzuciłam się na lżejszy płaszcz i sportowe buty.. i na spacery w ciepłym słońcu;), to jestem przygotowana. Ciepłe buty, bardzo ciepły kożuch, te dwie rzeczy czekają od paru lat na swój czas trwający dłużej niż jeden dzień;)








Fot. S. 

Jasnoszary długi kożuch - sh
Jasnoszary sweter z golfem - sh
Ciemnoszare dresy - sh
Odporne na zimno buty z wełną - TK Maxx (2013)

niedziela, 13 stycznia 2019

Nie ma zimy, ale są swetry

Witajcie w Nowym Roku:) Nie ma zimy w naszym pięknym regionie i nawet nie ma czasu żeby jakoś szczególnie to roztrząsać. W grudniu po wielu latach udało mi się wreszcie skończyć pisanie doktoratu (je je je!! mam nadzieję, że jest już w rękach recenzentów), przygotować własny projekt ilustrowanej książki na konkurs (nosiłam się z tym od trzech lat), ogarnąć trochę projekt "O Zenku Marynarzu" też na ten konkurs. No i skończyć kalendarz ilustrowany, no dobra , większość kalendarza, bo skończyłam go dopiero teraz;) Ale w tym wszystkim zabrakło mi już czasu i sił na blogowanie. Jak będzie teraz? Na razie mam co robić, a i pogoda nie inspiruje do zdjęć w plenerze, ale z pierwszymi podmuchami wiosny mam nadzieję, że będę tutaj częściej. No chyba, że uda mi się wreszcie znaleźć jakiś fajny płaszcz, który dotrzymałby towarzystwa zimowym swetrom;)










Fot. S.

Długi granatowy sweter - sh
Skórzane brązowe kozaki - lokalny sklep obuwniczy
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...